Piłkarz Bundesligi zawieszony. Wierzyć się nie chce, co wymyślił
Trudno uwierzyć, co wymyślił Jean-Luc Dompe. Zawodnik Bundesligi został zawieszony przez klub po niezwykle kuriozalnym incydencie.
Bieżące rozgrywki nie są najlepsze w wykonaniu Jean-Luca Dompe. 30-letni Francuz zanotował 15 występów w barwach HSV. Mimo to zdobył jedynie dwie bramki. Z pewnością nie myślał, że może być gorzej!
W niedzielę skrzydłowy został przyłapany na prowadzeniu auta na podwójnym gazie. Gdy policjanci zatrzymali go w samochodzie, wyszło na jaw, że miał równo 1,4 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Jak informuje Bild, funkcjonariusze przewieźli go na komisariat. Tam pobrano mu krew do badań toksykologicznych oraz zabrano prawo jazdy. Wtedy Dompe postanowił wrócić do domu hulajnogą elektryczną.
30-letni Francuz wyruszył w podróż na oczach policjantów. Funkcjonariusze nie mieli wyboru. Po raz kolejny musieli go zatrzymać, warto dodać, że z komisariatu do domu skrzydłowy miał jedynie 900 metrów.
To nie pierwsze problemy z prawem Dompe. W 2023 roku wraz Williamem Mickelbrencisem brał udział w nielegalnych wyścigach ulicznych. Rozbił kilka latarni na Hafenstrasse, za co nałożono na niego karę w wysokości 45 tysięcy euro. Teraz klub zdecydował się go zawiesić.
- Jean-Luc Dompe został zawieszony do odwołania. Po rozmowach z kierownictwem sportowym, skrzydłowy został wykluczony z treningów i starć z powodu poważnego naruszenia zasad - poinformowało HSV.
Możliwe, że HSV rozstanie się z 30-letnim Francuzem w zimowym oknie transferowym. Portal Transfermarkt wycenia gracza na trzy i pół miliona euro. Jego ekipa plasuje się na 14. miejscu w tabeli Bundesligi.