Piłkarz Jagiellonii wypalił o rewanżu z Fiorentiną. "Wierzymy"

Jagiellonia Białystok wysoko przegrała pierwszy mecz z Fiorentiną w fazie play-off Ligi Konferencji. Mimo tego Dawid Drachal uważa, że rywalizacja nie jest jeszcze zakończona.
Jagiellonia przystępowała do rywalizacji z Fiorentiną z dużymi nadziejami. Mecz w Białymstoku okazał się dla niej bardzo bolesny. Włosi wygrali 3:0.
Wynik pierwszego meczu jest skrajnie niekorzystny dla Jagiellonii. Jej piłkarze twierdzą jednak, że wciąż wierzą w awans do kolejnej rundy.
– Czy przed nami pożegnanie z Ligą Konferencji? Ja i z pewnością cała drużynie nie podchodzi do tego, tak, że jedziemy tam tylko wybiec na boisko. My chcemy wygrać. Każdy mecz będziemy po to grali - zapewniał Drachal, którego cytuje portal tvpsport.pl.
- Wierzymy, że da się odwrócić wynik, ale co będzie, to okaże się w czwartek, niemniej piłka widziała już różne rzeczy - podsumował gracz Jagiellonii.
W sezonie 2022/23 w podobnej sytuacji był Lech. Poznaniacy w ćwierćfinale Ligi Konferencji przegrali u siebie z Fiorentiną 1:4. Mimo tego we Włoszech postraszyli rywali - prowadzili 3:0, ale ostatecznie nie zdołali doprowadzić do dogrywki.
W niedzielę Jagiellonia zremisowała 1:1 z Radomiakiem. Mimo tego prowadzi w tabeli z dwoma punktami przewagi nad Lechem.