Piłkarz Lecha zrównany z ziemią, X wrze po kolejnej porażce. "Żelbetonowy kloc"

Piłkarz Lecha zrównany z ziemią, X wrze po kolejnej porażce. "Żelbetonowy kloc"
Przemyslaw Szyszka / pressfocus
Lech Poznań znów nie zaznał zwycięstwa w Lidze Europy. W meczu z Benficą Lizbona widać było różnicę klas, co podkreślali dziennikarze na platformie X.
"Kolejorz" po raz kolejny fatalnie zaczął mecz w Lidze Europy. Już w szóstej minucie Benfica trafiła do siatki, korzystając z błędu Mateusza Lisa.
Dalsza część tekstu pod wideo
Nie był to pierwszy raz, kiedy Lech na arenie międzynarodowej zaczął mecz od prezentu dla rywali. Skutkiem znów był gol.
Przy golu nie popisał się także Terry Yegbe, który nie doskoczył do Rafy Silvy. Później niewiele brakowało, aby stoper Lecha trafił do własnej bramki - uratowała go przed tym poprzeczka.
Kolejnym z mocno krytykowanym zawodników był Yannick Agnero. To właśnie od straty napastnika rozpoczęła się pierwsza akcja bramkowa Portugalczyków.
Wynik 0:1 był do przerwy w zasadzie najniższym wymiarem kary. Lech nie był w stanie zagrozić bramce rywali, a Benfica miała jeszcze kilka niezłych okazji.
Jedynym jasnym punktem w drużynie Lecha był Pablo Rodriguez. W drugiej połowie Hiszpan musiał jednak opuścić boisko ze względu na problemy zdrowotne.
- Na co dzień patrzymy na Walemarka czy Palmę i zachwycamy się: "ale piłkarze!". A później w Lidze Europy przeciwko nim grają goście za 30 czy 40 baniek - jak Pino, Tillman czy Prestianni - i widzimy, że te nasze asy to tak naprawdę tylko walety są. No cóż, jest jak jest - skwitował Sebastian Staszewski.
Ani minuty od trenera Benfiki nie dostał Jakub Kamiński. Polski skrzydłowy przesiedział całe spotkanie na ławce rezerwowych.
Maciej - Pietrasik
Maciej PietrasikWczoraj · 23:08
Źródło: X

Dyskusja

Przeczytaj również