Piłkarz Porto mógł trafić do Legii. Trener postawił weto
Borja Sainz jest obecnie ważnym ogniwem FC Porto. Okazuje się, że kilka lat temu piłkarz był o krok od przenosin do Legii Warszawa. O szczegółach w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą opowiedział Jacek Zieliński.
25-latek w zeszłym roku kosztował "Smoki" ponad 13 milionów euro. Obecnie jest ważnym ogniwem mistrzów Portugalii, ale był czas, gdy jego kariera stanęła na zakręcie.
W 2022 roku Sainz rozstał się z rodzimym Deportivo Alaves. Przeniósł się wówczas do Turcji, zostając zawodnikiem Giresunsporu.
Jak się okazuje, bardzo niewiele brakowało, aby piłkarz trafił do Legii Warszawa. Dyrektorem sportowym klubu był wówczas Jacek Zieliński.
Działacz w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą ujawnił, że piłkarz czekał już w samolocie do Warszawy. Weto przy transferze postawił jednak Kosta Runjaic.
- Mam zawodnika, którego wysadzają z samolotu. Leciał do nas, uzgodnione były warunki, transfer darmowy i tak dalej - powiedział Zieliński.
- Świetny skrzydłowy, 21 lat, ale dla Runjaica był trochę za młody. On dosłownie siedział w samolocie na lotnisku - ujawnił.
