Piłkarz przerwał milczenie po tragedii w Hiszpanii. Stanął w obronie bramkarza
Śmierć Jesusa de Miguela wstrząsnęła Hiszpanią. W obronie Jesusa Owono stanął jego kolega z drużyny, Lautaro Spatz.
Do strasznych w skutkach wydarzeń doszło w poniedziałek. Bramkarz Andorry, Jesus Owono, brutalnie sfaulował Jesusa de Miguela.
Piłkarz stracił przytomność i trafił do szpitala. Tam we wtorkowy poranek zmarł. Na Owono wylała się fala hejtu.
Piłkarze Andorry dotąd nie komentowali całego zajścia. Teraz milczenie przerwał jednak jeden z zawodników, Lautaro Spatz.
- Ci z nas, którzy go znają, wiedzą, jakim jest człowiekiem. Wiemy, jak bardzo teraz cierpi i że nigdy nie zraniłby nikogo świadomie - napisał Spatz.
- Cała drużyna FC Andorry jest zszokowana, zdewastowana i głęboko poruszona tym, co się stało. To tragedia, której nigdy nie mogliśmy sobie nawet wyobrazić na piłkarskim boisku - podkreślił.
- Dzisiaj piłka nożna nie ma znaczenia. Pozostaje nam tylko wyrazić kondolencje, okazać najwyższy szacunek i życzyć siły rodzinie oraz wszystkim cierpiącym z powody tej strasznej straty - zakończył.