Piłkarz-skandalista już nie gra. Naubliżał trenerowi, z hukiem odszedł z PSG

Piłkarz-skandalista już nie gra. Naubliżał trenerowi, z hukiem odszedł z PSG
Ritchie Sumpter / pressfocus
Piłka nożna widziała już wielu ekscentrycznych zawodników. Takim bez wątpienia trzeba nazwać Serge’a Auriera. Iworyjczyk często sam działał na własną niekorzyść. Aż trudno uwierzyć, jak wyglądała końcówka jego kariery.
Serge Aurier dał się poznać szerszej publiczności występami w Tuluzie. W sezonach 2012/13 i 2013/14 wyrósł na czołowego prawego obrońcę Ligue 1, notując świetne liczby w ofensywie. Nie powinno więc dziwić, że zwrócił na siebie uwagę.
Dalsza część tekstu pod wideo
W lipcu 2014 roku Iworyjczyk został wypożyczony przez PSG. Początek sezonu 2014/15 był dla niego daleki od wymarzonego. Piłkarz przesiedział wiele spotkań na ławce rezerwowych. Sporo zmieniło się, gdy w styczniu wyjechał na około miesiąc na zgrupowanie kadry.
Obrońca razem z Wybrzeżem Kości Słoniowej wygrał Puchar Narodów Afryki. W trakcie turnieju był kluczowym graczem, co podniosło jego notowania w klubie. Po powrocie do Francji z miejsca wskoczył do pierwszego składu.
Po zaledwie jednym meczu Aurier nabawił się jednak urazu, przez który pauzował około miesiąca. Pod koniec rozgrywek podtrzymał jednak dobrą formę. W lipcu 2015 roku PSG wykupiło go z Tuluzy za dziesięć milionów euro.
Na początku sezonu 2015/16 obrońca był podstawowym graczem ekipy z Paryża. Jego sytuacja skomplikowała się w lutym. Piłkarz sam strzelił sobie w kolano, obrażając Laurenta Blanca i kolegów z zespołu. Za swoje zachowanie został zawieszony na miesiąc.
Przed startem kolejnych rozgrywek Francuza na stanowisku szkoleniowca zastąpił Unai Emery, więc Iworyjczyk zaczął z czystą kartą. Hiszpanowi również jednak podpadł - w meczu z Lorient trener nakazał obrońcy podnieść się z ławki. Iworyjczyk zakpił z niego i przygotowywał się do wejścia na murawę przez prawie dziesięć minut.
W 2017 piłkarz poprosił o transfer. Działacze sprzedali go za 25 milionów euro do Tottenhamu. Zawodnik spędził w Londynie cztery kolejne sezony. Jego przygoda w Londynie nie należała do najbardziej udanych.
Aurier przesiedział wiele spotkań na ławce rezerwowych, a czasem znajdował się nawet poza meczową kadrą. Gdy już grał, popełniał sporo błędów w defensywie. W Anglii zmagał się także z licznymi problemami zdrowotnymi. Co więcej, dalej działał na swoją niekorzyść, trzykrotnie łamiąc zasady kwarantanny w czasach pandemii koronawirusa.
Po przygodzie w Tottenhamie piłkarz regularnie trafiał na bezrobocie. Zaliczył przeciętne epizody w Villarrealu i Nottingham Forest. W lutym 2024 roku przeniósł się do Galatasaray i przez prawie pięć miesięcy rozegrał tylko 71 minut. Wpływ miała na to m.in. kontuzja, przez którą pauzował 44 dni.
W lipcu Aurier znów pozostał bez klubu. Tym razem szukał nowego pracodawcy znacznie dłużej - 13 miesięcy. Trafił w końcu do irańskiego Persepolis, w barwach którego przez ponad rok rozegrał pięć meczów. W sierpniu tego roku w wieku 32 lat przeszedł na sportową emeryturę. Dziś jest asystentem trenera Lens U15.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 09:00
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również