Piłkarz-widmo Realu Madryt. Nie uwierzycie, ile zagrał przez 10 lat

Piłkarz-widmo Realu Madryt. Nie uwierzycie, ile zagrał przez 10 lat
IPA / pressfocus
Dysponował sporym potencjałem i wydawało się, że wejdzie w buty Sergio Ramosa. Otóż nie. Jesus Vallejo nigdy nie zbliżył się do poziomu prezentowanego przez hiszpańską legendę. W Realu Madryt rozczarował, a jego kariera to pasmo niepowodzeń.
Przez długie lata defensywą Realu Madryt rządził Sergio Ramos. Legendarny stoper był kapitanem "Królewskich" i przez kilkanaście sezonów pełnił kluczową rolę w zespole. Wspólnie z drużyną zdobył 22 trofea - pięciokrotnie sięgał po mistrzostwo Hiszpanii i cztery razy triumfował w Lidze Mistrzów.
Dalsza część tekstu pod wideo
Przez moment wydawało się, że naturalnym następcą Ramosa będzie Jesus Vallejo. Stoper, podobnie jak starszy kolega, pochodził z Hiszpanii i miał 184 centymetry wzrostu. Na Santiago Bernabeu trafił w 2015 roku, odchodząc z Realu Zaragoza za pięć milionów euro.
Vallejo przeniósł się do Realu, gdy Ramos dalej był w świetnej formie. U boku doświadczonego Hiszpana występował wówczas Pepe, przez co 18-letni wówczas stoper nie mógł jeszcze myśleć o regularnych występach w pierwszym zespole. Działacze wysłali go z powrotem do Realu Zaragoza, a następnie do Eintrachtu Frankfurt, gdzie spędził kolejne wypożyczenie.
Młody Hiszpan został włączony przez Zinedine Zidane’a do pierwszej drużyny "Królewskich" w sezonie 2017/18, gdy miał za sobą pełne rozgrywki w Bundeslidze jako podstawowy gracz Eintrachtu. Już na starcie przytrafił mu się ogromny pech - doznał kontuzji, przez którą opuścił pierwszy miesiąc nowego sezonu.
Gdy obrońca wrócił do zdrowia, wcale nie było lepiej. Piłkarz przegrywał rywalizację o miejsce w składzie. U boku Ramosa częściej występowali Nacho Fernandez i Raphael Varane. Jego sytuację pogorszyła kolejna kontuzją, przez którą pauzował następne tygodnie.
Drugie rozgrywki Vallejo na Santiago Bernabeu były podobne. Hiszpan przegrywał walkę o pierwszy skład i miał problemy ze zdrowiem. W efekcie przez dwa sezony zagrał niecałe 1500 minut w 19 meczach. W pewnym momencie stało się jasne, że musi odbudować się poza Madrytem.
W lipcu 2019 roku Vallejo trafił do Wolverhampton, gdzie grał niewiele. Niedługo później został wypożyczony do Granady na półtora sezonu i dostawał więcej minut. Dalej jednak nękały go urazy.
W sezonie 2021/22 Hiszpan otrzymał kolejną szansę w Realu. Do rozgrywek zgłosił go Carlo Ancelotti. Sęk w tym, że słynny Włoch rzadko kiedy na niego stawiał, ufając Ederowi Miliato i Davidowi Alabie. Stoper rozegrał przez dwa lata tylko 441 minut, co wyglądało fatalnie.
Działacze z Madrytu wysłali Vallejo na rok do Granady, a następnie w lipcu 2025 roku zdecydowali się na jego definitywny transfer. Hiszpan odszedł do drugoligowego Alabcete, w którym w wieku 29 lat gra do dziś i jest podstawowym zawodnikiem. Obecnie zmaga się z urazem. Przez dziesięć lat w Realu zagrał w 35 meczach pierwszego zespołu.
***
Tekst powstał w ramach cyklu "Ciekawostki: Piłka Zagraniczna", w którym piszemy o obecnych, byłych, czy niedoszłych gwiazdach futbolu, których historia zasługuje na przypomnienie.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 09:00
Źródło: własne

Dyskusja

Przeczytaj również