Piłkarze uciekali ze stadionu. Kuriozum w Lidze Mistrzów
Kuriozalna sytuacja w Lidze Mistrzów. Po starciu Sabah Baku - Borussia Dortmund zawodnicy drugiej z ekip uciekali ze stadionu.
W środę Sabah Baku przegrało z Borussią Dortmund 1:2 w zmaganiach trzeciej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów. Do siatki trafiali Aden McCarthy oraz Serhou Guirassy, który skompletował dublet.
Bild przekazuje, że po ostatnim gwizdku doszło do małej afery. Goście opuścili stadion, nie przebierając się i nie zażywając kąpieli, po przejściu przez strefę mieszaną od razu udali się do autokaru.
Poszło o kwestie czystościowe. Władze klubu nie były pod wrażeniem stanu infrastruktury na stadionie gospodarzy. Miały obawiać się m.in. obecności bakterii Legionella w instalacji wodnej. Mogą one rozwijać się w rurach, jeżeli woda nie przepływa przez nie regularnie.
Graczy tym samym od razu skierowano do hotelu. Tam już po poniedziałkowym treningu zarezerwowano dla nich nie tylko prysznice, lecz także SPA.
- We wtorek po treningu tak samo nie braliśmy tutaj prysznica. Powiedziano nam, żebyśmy nie korzystali z natrysków na stadionie, tylko w hotelu, dlatego tak szybko wróciliśmy - powiedział trener Niko Kovac.
- Myślę, że prysznice w hotelu trochę bardziej zachęcały. Dlatego chcieliśmy, żeby gracze dotarli tam jak najszybciej. No tak, bardziej zachęcające, można sobie wyobrazić, o co chodzi. Natryski w tym miejscu nie są za eleganckie - dodał po ostatnim gwizdku dyrektor sportowy Ole Book.
- Nie wiem, w czym jest problem. Prysznice są w wyśmienitym stanie, nie ma też problemu z brakiem ciepłej wody - odpowiedział Joy-Lance Mickels.
Sabah Baku plasuje się na 25. pozycji w stawce fazy ligowej Champions League. Borussia Dortmund zajmuje 11. lokatę. Liderem pozostaje zaś PSG.