Po jego pudle odpadli Niemcy, teraz zabrał głos. Wbił szpilkę kolegom?
Jonathan Tah zmarnował kluczowy rzut karny w meczu Niemców z Paragwajem. Obrońca zabrał głos na temat konkursu "jedenastek" w rozmowie ze Sport1.de.
Po pięciu seriach rzutów karnych na tablicy wyników widniał rezultat 3:3. Paragwajczycy nie wykorzystali dużej przewagi i zmarnowali dwie "jedenastki".
Niemcy chcieli, aby do piłki podszedł wówczas Leon Goretzka. Doświadczony pomocnik dwukrotnie odmówił jednak wykonania karnego.
Strzelać nie chcieli także Waldemar Anton, Malick Thiaw oraz Nathaniel Brown. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
Ostatecznie do piłki podszedł Jonathan Tah, ale uderzył nad poprzeczką. Dla obrońcy była to pierwsza "jedenastka" w seniorskiej karierze. Teraz piłkarz zabrał głos.
- Szczerze mówiąc, czułem się dobrze. Nie byłem ekstremalnie zdenerwowany, choć myślałem, że będę. Ale nie uderzyłem dobrze - powiedział Tah.
- Następnym razem znów bym się tego podjął. To ważne, aby brać odpowiedzialność w trudnych chwilach. To coś, co postanowiłem zrobić tym turnieju i dlatego zrobiłem to w tamtej chwili - podkreślił.