Podolski wypalił o ataku Brunesa. "Nareszcie"

Górnik Zabrze wygrał 2:0 z Rakowem Częstochowa w finale Pucharu Polski. Po ostatnim gwizdku Lukas Podolski powiedział na antenie TVP Sport, ile znaczy dla niego to trofeum oraz skomentował brutalny faul Jonatana Brunesa.
Podolski pięć lat temu podpisał kontrakt z Górnikiem. W sobotę spełnił obietnicę zdobycia z drużyną trofeum. Zabrzanie w finale PP pokonali Raków.
- W pierwszych 15-20 minutach nie byliśmy sobą, ale potem graliśmy dobrze. Mówiłem wczoraj, że będziemy wymiotować, będziemy cierpieć, ale zrobimy wszystko, żeby wygrać. Niedawno z nimi graliśmy w lidze, wiedzieliśmy, jak grają, nie byliśmy zaskoczeni. W drugiej połowie mieli jedną sytuację, gdzie Marcel Łubik nas uratował, a poza tym nic nie mieli. Byliśmy lepszą drużyną i dlatego mamy ten puchar - powiedział Podolski na antenie TVP Sport.
Mistrz świata z 2014 roku skomentował głośną sytuację z końcówki spotkania. Jonatan Brunes wyleciał z boiska za kopnięcie byłego reprezentanta Niemiec.
- Poczułem to, ale powiedziałem: "Po pięciu latach nareszcie ktoś dostał czerwoną za faul na Podolskim, a nie na odwrót". Cóż, czasami są emocje, tak to jest. Ja to rozumiem. Idziemy dalej. Ważne, żeby na koniec mieć puchar - ocenił Podolski.
- Cieszę się, że ten puchar jest. Wszędzie, gdzie grałem, wygrywałem jakieś trofeum i to jest piękne. Cudownie jest wygrać coś takiego na koniec kariery. Dobrze, że przedłużyłem kontrakt i mogłem być na boisku, tego mi nikt nie zabierze. Czy to mój ostatni oficjalny mecz? Zawsze mówiłem, że furtka jest otwarta, jeśli pojedziemy na jakiś mecz pucharowy. Czekają nas jeszcze cztery mecze w lidze. Podchodzę do tego tak, żeby cieszyć się dziś, jutro, a potem chcemy utrzymać to miejsce w lidze. Zobaczymy, jak to na koniec się poukłada - dodał.
Górnik jest obecnie wiceliderem Ekstraklasy. Jego najbliższym rywalem będzie Zagłębie Lubin.
Oglądaj program po finale Pucharu Polski na kanale Meczyki:
