Polacy na grillu po klęsce w Bośni, Bednarek zmiażdżony. "Najkrótszy piłkarski żart"
Kompromitacja reprezentacji Polski! Biało-czerwoni przegrali na wyjeździe z Bośnią i Hercegowiną, a portal X zaroił się od krytyki wobec ich występu. Komentujący nie biorą jeńców.
Pierwsza połowa meczu Bośni z Polską nie rozpieszczała. Z początku dynamiką mógł imponować Mateusz Żukowski.
- Dziwnie się obserwuje tak ruchliwą dziewiątkę w naszej kadrze - wypalił Piotr Majchrzak.
Najgroźniej pod bramką Marcina Bułki było, gdy groźnie uderzał... Jakub Kiwior. Bramkarz biało-czerwonych błysnął jednak refleksem i zapobiegł bramce samobójczej.
- Marcin Bułka świetnie broni na refleks ten strzał Kiwiora. Znowu nam ratuje du*ę - wyrosła nam tu chyba jedynka na tym zgrupowaniu - napisał Tomasz Hatta.
Na prawym skrzydle ustawiony został Karol Świderski. Piłkarz Widzewa niespecjalnie potrafił się tam jednak odnaleźć, a tuż przed przerwą zmarnował świetną okazję bramkową (dobitkę zepsuł zaś Sebastian Szymański).
- Odnoszę wrażenie, że Świderski dostał dzisiaj jedno główne zadanie: biegać wszędzie za Kolasinacem - stwierdził Michał Krzeszowski.
- Karol Świderski w tym momencie to nie jest zawodnik na reprezentacyjny poziom - skwitował gorzko Jakub Kłyszejko.
Do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis. Podsumowaniem 45 minut może być statystyka dryblingów wśród biało-czerwonych.
Pozytywy? Znów Wiktor Nowak, który kolejny mecz z rzędu wyróżniał się na boisku.
- Nie no kuźwa. Strzela, zagrywa długie, dokładne piłki, przerywa akcje, gra skutecznie wślizgami, wygrywa pojedynki. Najlepszy Nowak na Bałkanach od czasu narodzin Djokovicia - zażartował Mateusz Święcicki, chwaląc pomocnika Slavii Praga.
- To ile występów w reprezentacji ma Wiktor Nowak? Cztery? Chyba czterdzieści i cztery. On się nie boi, on się nie hamuje. I dobrze. Ale takich ludzi potrzebujemy więcej - chwalił Krzysztof Sędzicki.
Na początku drugiej połowy Bośniacy trafili do siatki. Sędziowie wskazali jednak pozycję spaloną piłkarza absorbującego polskich obrońców.
- Sędziowie z nami! Jedziemy z nimi! Hahaha - wypalił Tomasz Kupisz, ekspert kanału Meczyki, były reprezentant Polski.
- Jakby uznali tego gola, to też byśmy za wiele narzekać nie mogli, patrząc na to jak oceniano podobne sytuacje - zauważył Mateusz Michniewicz, trener Pogoni Lębork, syn byłego selekcjonera kadry, Czesława.
W końcu Polacy się doigrali. Najpierw od rzutu karnego rywali uratował ich spalony, ale niedługo później przewinił Jan Bednarek. Zarobił kartkę, a gospodarze karnego - w 85. minucie zrobiło się 1:0.
- Najkrótszy piłkarski żart ostatnich lat? Jan Bednarek liderem polskiej obrony - ostro skwitował Sebastian Staszewski.
- Znowu dobrze graliśmy tylko w jednej połowie. Po przerwie padliśmy pod pressingiem Bośniaków - czytamy u Radosława Przybysza z Meczyki.pl. - Przydałby się chyba napastnik na ławce na tę końcówkę. Ale kto mógł przewidzieć - kpił z słów selekcjonera kolejny z naszych dziennikarzy, Mateusz Rokuszewski.
- Nowak opada z sił, siada wszystko - napisał Przemysław Langier, przy okazji brutalnie punktując biało-czerwonych i decyzje selekcjonera.
- Druga połowa poddana. Zero opcji na zmianę w ataku. Golem dla Bośni pachniało długo przed tym idiotycznym faulem Bednarka i rzutem karnym - podkreślił Tomasz Włodarczyk, redaktor naczelny Meczyki.pl.
- Trzymaliśmy się w tej drugiej połowie na trytytki i ślinę. Bardzo słaba połowa w naszym wykonaniu. Gol to konsekwencja tego, że kompletnie nie potrafiliśmy się utrzymać przy piłce i przegrywaliśmy niemal wszystkie drugie piłki w środku. O faulu Bednarka nawet szkoda pisać - czytamy u Tomasza Urbana.
- Przegrywamy czwarty mecz z siedmiu ostatnich (z Nigerią uratowaliśmy się w końcówce). Z Bośnią oddajemy trzydzieści dwa strzały w dwóch meczach i nie strzelamy gola. Dejta spokój. Dobranoc - skwitował Mateusz Święcicki.
- Jak ja się cieszę, że to koniec tej przerwy na kadrę. Naprawdę. Żenada. Rumunia Rumunią, dalej jesteśmy w dup*e. ZERO GOLI Z BOŚNIĄ W DWÓCH MECZACH - podsumował dziennikarz Meczyki.pl, Mateusz Hawrot.
Oglądaj program po meczu Polski na kanale Meczyki
