Polacy uciekli spod topora w Lidze Europy. Uniknęli sensacji

OFI Crete nie sprawiło kolejnej sensacji w Lidze Europy. Francuskie Rennes z Polakami w składzie zdołało odwrócić losy meczu i rzutem na taśmę wygrało 2:1 (0:1).
W pierwszej kolejce OFI Crete sprawiło sporą niespodziankę i pokonało faworyzowany Hoffenheim 2:0. Rennes w meczu ze Sturm Graz zgubiło punkty. Starcie w Austrii zakończyło się bezbramkowym remisem.
Na czwartkowy pojedynek w wyjściowym składzie francuskiego klubu znaleźli się Przemysław Frankowski i Sebastian Szymański. Zespół reprezentantów Polski rozpoczął spotkanie w kiepskim stylu.
W dziesiątej minucie zawodnicy z Grecji narzucili wysoki pressing, co przyniosło efekty - Rennes straciło piłkę. Futbolówkę otrzymał Nicolaos Athanasiou, który dośrodkował na głowę Taxiarchisa Fountasa. 31-latek strzelił na 1:0.
W pierwszej połowie żadna z drużyn nie potrafiła już wykreować groźniejszej sytuacji. Grecy schodzili na przerwę, prowadząc 1:0. Na początku drugiej odsłony dalej brakowało zagrożenia przed którąkolwiek z bramek.
Rennes podejmowało kolejne próby w ofensywie. W 76. minucie Francuzi wreszcie dopięli swego. Esteban Lepaul otrzymał podanie na skraj szesnastki. Wydawało się, że rywale zanotują przechwyt. Ostatecznie piłka wylądowała pod nogami Mahamadou Nagidy, który trafił na 1:1.
Niedługo po bramce Frankowski oraz Szymański opuścili boisko. W 90. minucie Abdelhamid Ait Boudlal dopadł do dobitki po świetnej akcji kolegi i strzelił zwycięskiego gola! Rennes uniknęło wpadki i rzutem na taśmę pokonało OFI Crete 2:1.