Polak odrzucił ofertę Panathinaikosu. Kiwior doradził inny kierunek transferu
Fabian Bzdyl w ubiegłym roku zamienił Cracovię na Żylinę. 18-latek w rozmowie z TVP Sport opowiedział o kulisach transferu.
Bzdyl jest wychowankiem Cracovii. W pierwszej drużynie "Pasów" rozegrał 14 spotkań, w których strzelił dwa gole.
We wrześniu ubiegłego roku ofensywny pomocnik podpisał kontrakt z Żyliną. Mógł pozostać w Ekstraklasie lub przenieść się do Grecji, ale wybrał propozycję ze Słowacji.
- Miałem oferty z kilku klubów z Ekstraklasy oraz z Panathinaikosu. To były dobre kierunki pod względem piłkarskiej marki. Ale Żylina był wyborem nieoczywistym, a jednocześnie projekt rozwojowy najbardziej do mnie przemawiał. Dlatego zdecydowałem się tu przyjść - powiedział Bzdyl w rozmowie z TVP Sport.
18-latek może spróbować iść w ślady Jakuba Kiwiora, który w przeszłości występował w Żylinie. Następnie reprezentował barwy Spezii, Arsenalu, a od niecałego roku jest graczem Porto.
- Miałem okazję z nim porozmawiać, bardziej o mieście o tym, jak to wszystko wygląda. Na pewno polecał Żylinę. Jego droga była też mocno nakreślana przez działaczy, którzy przekonywali mnie do transferu. To idealny przykład, tym bardziej, że jesteśmy tej samej narodowości. Pokazuje, że będąc Polakiem, można przyjść do Żyliny i wejść na europejską ścieżkę kariery. To na pewno dużo mi dało, świadomość, że ktoś przede mną już tutaj był i zrobił taki krok. Kuba Kiwior jest w klubie bardzo ceniony i jest bardzo dobrym przykładem - dodał Bzdyl.
Pomocnik na razie ma na koncie 19 występów w Żylinie. Niedawno wraz z espołem sięgnął po Puchar Słowacji.