Polak podbija 2. Bundesligę. "Chcę, żeby moje nazwisko stało się legendarne"
Mateusz Żukowski robi furorę w 2. Bundeslidze. Polski napastnik w bardzo odważny sposób odniósł się do porównań z Edinem Dżeko.
Żukowski w ostatnich dwóch sezonach był piłkarzem Śląska Wrocław. Nie pokazał w nim niczego godnego uwagi i we wrześniu ubiegłego roku niespodziewanie przeniósł się do Magdeburga.
Wyjazd do niemieckiego drugoligowca posłużył 24-latkowi. Po wyleczeniu kontuzji otychczasowy prawy obrońca lub pomocnik został przestawiony na środek ataku i... zaczął strzelać gola za golem. W tym sezonie w jedenastu występach zdobył jedenaście bramek!
W ostatniej kolejce Żukowski strzelił dwa gole w meczu z Schalke. Jego drużyna przegrała 3:5. Także za sprawą słynnego Edina Dżeko, który strzelił jednego z goli dla zespołu z Gelsenkirchen.
Skuteczność Polaka wywołała zainteresowanie dziennika BILD. Jego reporter zapytał go, czy zamierza zostać... drugim Dżeko.
- Oczywiście Dżeko jest wspaniałym piłkarzem, ale ja jestem Mateuszem Żukowskim. Chcę, żeby moje nazwisko stało się kolejnym legendarnym. I może kiedyś ludzie trochę zapomną o Edinie Dżeko, bo będą mówić o Mateuszu Żukowskim - powiedział Polak.
Magdeburgowi grozi spadek z 2. Bundesligi. Obecnie zajmuje w niej szesnaste miejsce. Wydaje się jednak, że Żukowski dzięki swojej nadzwyczajnej skuteczności może liczyć na propozycje ze znacznie lepszych klubów.