Popisy Viniciusa! Barcelona jeszcze poczeka na mistrzostwo

Real Madryt wygrał z Espanyolem 2:0. Bohaterem meczu był Vinicius Junior, który strzelił oba gole dla "Królewskich".
Barcelona pewnie zmierza po kolejne mistrzostwo Hiszpanii. Real może jedynie odłożyć moment jej koronacji. Gdyby potknął się w meczu z Espanyolem, to jego największy rywal świętowałby tytuł przy okazji El Clasico.
Piłkarze Alvaro Arbeloi mogli objąć prowadzenie z Espanyolem na samym początku meczu. Niewiele zabrakło Viniciusowi Juniorowi. Piłka po jego strzale trafiła w słupek.
Real miał inicjatywę, ale długo niewiele z niej wynikało. W dodatku w końcówce pierwszej połowy zagotowało się pod jego bramką. Z bliska główkował Edu Exposito. Czujny był Andrij Łunin.
"Królewscy" rozstrzygnęli spotkanie po przerwie. Ich bohaterem był Vinicius. Brazylijczyk dał swojej drużynie prowadzenie w 55. minucie: ściął ze skrzydła do środka, rozegrał piłkę z Gonzalo Garcią, ośmieszył obrońców i wpakował piłkę do bramki. Piękna akcja!
Po meczu było w 66. minucie. Znów pokazał się Vinicius. Tym razem ostrym strzałem wykończył podanie piętą Jude'a Bellinghama.
Real do końca kontrolował przebieg gry. Espanyol nie miał żadnych argumentów, żeby zagrozić rywalowi.
Drużyna z Madrytu na cztery kolejki przed końcem ma jedenaście punktów straty do prowadzącej Barcelony. Za tydzień oba zespoły zmierzą się w hiszpańskim klasyku. Jeśli Real nie wygra na Camp Nou, to Barcelona zdobędzie mistrzostwo.