Porto chce kolejnych Polaków. Szef klubu przyznał to wprost

Porto chce kolejnych Polaków. Szef klubu przyznał to wprost
G Holland / shutterstock.com
FC Porto pozyskało w ostatnich latach Jana Bednarka, Jakuba Kiwiora i Oskara Pietuszewskiego. "Smoki" wciąż monitorują polski rynek, szukając kolejnych piłkarzy.
Trzej reprezentanci Polski są ważnymi postaciami Porto. W zeszłym sezonie przyczynili się do sięgnięcia po mistrzostwo kraju. Andre Villas-Boas jest z nich bardzo zadowolony.
Dalsza część tekstu pod wideo
- Z budowaniem tej naszej polskiej kolonii było tak, że najpierw wymyśliliśmy transfer Jana Bednarka z Southampton, a gdy nam się udało, od razu pomyśleliśmy, żeby sprawdzić czy coś wyniknie z naszych kontaktów z Jakubem Kiwiorem, który był wtedy w Arsenalu. Kusiło nas, żeby grali razem w obronie ze względu na to, że świetnie się znają, dobrze dogadują. Wymyśliliśmy sobie, że to będzie duet dowódców z tyłu - powiedział Villas-Boas.
- Mieliśmy już wcześniej nieformalne spotkania z agentami Jakuba i po transferze Jana sprawdziliśmy temat. Okazało się, że Jakub chętnie sprawdziłby się w Porto. Udało się dopiąć ten kontrakt w ostatnim dniu okna transferowego rok temu. Potem w styczniu dołączył do nas Oskar Pietuszewski. Nasz dział skautingu cały czas mu się przyglądał i w tamtym momencie uznaliśmy, że podejmiemy ryzyko - dodał.
- Oskar w Porto to był znakomity strzał, miał duży wkład w drugiej części sezonu, pomógł nam zdobyć tytuł. Z całej trójki jesteśmy bardzo zadowoleni. Trochę słyszeliśmy o "Oskaromanii" w Polsce ostatniej wiosny, docierały do nas echa. Ja się nie dziwię, po tym jak u nas wystrzelił. Zuważyliśmy, że coraz więcej Polaków przylatuje na nasze mecze, przybyło też połączeń lotniczych z Polski do Porto. Widzimy ten polski efekt również po sprzedaży pamiątek. Wypuściliśmy serię klubowych gadżetów z Polakami i to był sprzedażowy sukces - przyznał.
Prezes FC Porto w rozmowie z WP Sportowe Fakty ujawnił, że klub wciąż monitoruje polski rynek. Nie wyklucza, że do klubu trafią wkrótce kolejni zawodnicy z naszego kraju.
- Cieszymy się, że zbudowaliśmy tutaj taką polską grupę, to dla nas bardzo ciekawy przypadek. Wszyscy trzej się sprawdzili, okazali się zawodowcami, jeśli chodzi o podejście do kariery, dyscyplinę, chęć zwyciężania. Dlatego ciągle obserwujemy polski rynek i szukamy nowych talentów. Nie ukrywam, że mocno śledziliśmy postępy Bartosza Mazurka, byliśmy nim zainteresowani. Ostatecznie poszedł do Red Bulla Salzburg. Ma wielki talent i będziemy patrzeć, jakie będzie robił postępy - zakończył.

Dyskusja

Przeczytaj również