Portugalczycy się nie hamowali. Tak nazwali Pietuszewskiego
Oskar Pietuszewski zaliczył udany występ w meczu FC Porto z Estrelą Amadora. Reprezentant Polski jest po tym spotkaniu chwalony w portugalskich mediach.
Pietuszewski kolejny raz zagrał w podstawowym składzie "Smoków". Przyczynił się do ich zwycięstwa 2:1 - wywalczył rzut karny, po którym padł pierwszy gol dla jego drużyny. Na bosku - pierwszy raz po przejściu do Porto - spędził 90 minut.
Polaka po spotkaniu komplementował dziennik O JOGO. Redakcja nazwała go "ukrytym klejnotem".
- Na stadionie w Reboleirze był prawdziwą zagadką nie do rozwiązania dla rywali - podsumowano występ nastolatka.
W sumie Pietuszewski zagrał w barwach Porto już 13 razy. Aż dziesięciokrotnie wychodził na boisko w podstawowym składzie. Strzelił trzy gole i zaliczył dwie asysty.
Porto jest na dobrej drodze do zdobycia mistrzostwa Portugalii. Na trzy kolejki przed końcem sezonu na siedem punktów przewagi nad drugą w tabeli Benficą.
Ekipa prowadzona przez Francisco Farioliego w sobotę zagra u siebie z Alvercą. To dziewiąta drużyna tabeli. Początek gry o 21:30.