Potknięcie Manchesteru City! Mistrzostwo ucieka ekipie Guardioli

To może być koniec marzeń Manchesteru City o zdobyciu mistrzostwa Anglii! Piłkarze Pepa Guardioli zremisowali na wyjeździe z Evertonem 3:3.
Manchester City w drugiej połowie kwietnia wygrał z Arsenalem i Burnley, dzięki czemu objął prowadzenie w tabeli Premier League. Miał wszystko w swoich rękach. Do mistrzostwa potrzebował tylko i aż kompletu zwycięstw do końca sezonu.
Drużyna Pepa Guardioli potknęła się jednak już przy pierwszej okazji. Długo się na to nie zanosiło, bo gracze City dominowali na stadionie Evertonu. W pierwszym kwadransie byli przy piłce przez blisko 90 procent czasu gry!
Ataki gości przyniosły efekt dopiero w 42. minucie. Rayan Cherki odegrał piłkę w polu karnym do Jeremy'ego Doku, a ten precyzyjnym technicznym strzałem umieścił ją w okienku bramki rywali.
W drugiej połowie Everton wziął się do roboty. Wyrównał w 69. minucie. Koszmarny błąd popełnił Marc Guehi, który wyłożył piłkę rywalowi we własnym polu karnym. Thierno Barry nie zmarnował okazji. Sytuacja wywołała spore dyskusje, bo napastnik Evertonu przy wcześniejszym podaniu kolegi z drużyny był na wyraźnym spalonym.
W 73. minucie Everton już prowadził. Z rzutu rożnego dośrodkował James Garner, a piłkę głową do bramki skierował Jake O'Brien.
Sytuacja gości ze złej stała się beznadziejna w 81. minucie. Po szybkim ataku dublet skompletował Barry. Piłkarze Guardioli walczyli do samego końca i wyszarpali remis. W 83. minucie nadzieje gościom dał Erling Haaland, a w doliczonym czasie remis uratował im Doku.
Wynik meczu w Liverpoolu to świetna wiadomość dla Arsenalu. "Kanonierzy" prowadzą w tabeli z pięcioma punktami przewagi nad Manchesterem City. Im do końca sezonu pozostały trzy mecze. City zagra o jedno spotkanie więcej.
Arsenal czekają jeszcze mecze z West Hamem, Burnley i Crystal Palace. City zagra z Brentford, Crystal Palace, Bournemouth i Aston Villą.