Poważna kontuzja polskiego piłkarza. Opuszczał boisko na noszach

Kryspin Szcześniak nie dokończył meczu Radomiaka Radom z Avią Świdnik w STS Pucharze Polski. Obrońca gości padł na murawę bez wcześniejszego kontaktu z rywalem. Boisko opuszczał na noszach.
Mecz w ramach II rundy STS Pucharu Polski rozpoczął się wyśmienicie dla Radomiaka Radom. W 25. minucie prowadzenie 1:0 dał Abdoul Tapsoba.
Gol strzelony w pierwszej połowie starcia pozwoliła podopiecznym Johna Carvera kontrolować przebieg spotkania. Bardzo dobrze spisywała się linia defensywy gości, na której czele stał Kryspin Szcześniak.
W 56. minucie doszło jednak do groźnego zajścia z udziałem obrońcy Radomiaka. 25-latek padł na murawę, złapał się za kolano, a następnie zaczął krzyczeć z bólu. Sędzia natychmiast przerwał grę.
Szcześniak nie był w stanie samodzielnie opuścić murawy, co sprawiło, że na murawie musiały pojawić się nosze. Jego miejsce na boisku zajął Steve Kingue. Polak został zaś zniesiony do szatni.
W tym sezonie były kadrowicz odgrywał ważną rolę w szeregach Radomiaka Radom. Na jego koncie znalazło się w sumie 11 występów.