Poważne problemy City. Gruchnęły wieści ws. Haalanda
Manchester City znajduje się w tarapatach ze względu na liczne naruszenia przepisów finansowych. Graeme Bailey z portalu Teamtalk poinformował, że klub nie martwi się jednak o przyszłość najważniejszych zawodników. Nie mają oni awaryjnej furtki, aby opuścić Etihad.
"The Citizens" postawiono 115 zarzutów dotyczących złamania przepisów w latach 2009-2018. David Ornstein z The Athletic przekazał niedawno, że aż w 114 przypadkach klubowi udowodniono winę.
Nie zapadła jeszcze decyzja o sankcji dla "Obywateli". W angielskich mediach kreśli się różne scenariusze, od potencjalnej grzywny, przez odjęcie punktów lub zakaz transferowy, aż po degradację z Premier League. Szerzej o sytuacji Manchesteru pisaliśmy TUTAJ.
W przypadku spadku przyszłość największych gwiazd pokroju Erlinga Haalanda stanęłaby pod znakiem zapytania. Według doniesień w umowach piłkarzy nie ma jednak klauzul, które ułatwiłyby odejście na wypadek nawet najpoważniejszych kar.
- Źródła związane z City podkreślają, że Erling Haaland i inni kluczowi zawodnicy nie posiadają żadnych klauzul odstępnego. Jednocześnie klub nie chce nawet omawiać "scenariusza zagłady", jakim byłaby degradacja. Władze "The Citizens" nie popadają w panikę i uważają, że spadek nie jest czymś, co powinno być brane pod uwagę - opisał portal Teamtalk.
Haaland dotychczas wystąpił w 205 spotkaniach City, notując 169 bramek i 30 asyst. Jego kontrakt obowiązuje aż do 2034 roku.
Podopieczni Enzo Mareski z kompletem punktów są liderami Premier League. Ich najbliższym rywalem będzie Liverpool.