Problem byłego reprezentanta Brazylii. Skończyły mu się pieniądze

Jo ma problem. Byłemu reprezentantowi Brazylii skończyły się pieniądze, jednak mimo to musi płacić wielkie alimenty.
W trakcie kariery Jo występował w CSKA Moskwa, Manchesterze City, Evertonie i Galatasaray. Ostatnie lata spędził w egzotycznych klubach. W 2025 roku odwiesił buty na kołek.
Konieczność zmiany standardu życia spotkała się u niego z konsekwencjami. 39-letniemu Brazylijczykowi szybko skończyły się pieniądze. Mimo to musi płacić wielkie alimenty.
Jo posiada bowiem ośmioro dzieci z pięciu związków. Ze względu na zaległości finansowe pięć razy trafiał za kratki. O swojej sytuacji opowiedział w rozmowie z Globo Esporte.
- Odniosłem sukces sportowy, jednak kiedy kończysz karierę, twoja sytuacja finansowa się zmienia. Nie jesteś w stanie utrzymać dotychczasowego poziomu życia. Mówią: "Przecież grałeś w CSKA Moskwa, grałeś w Manchesterze City". Zgadza się, grałem, jednak już tam nie występuję. Mam teraz inne możliwości finansowe, ograniczam to, co zbędne. Mam 39 lat - przyznał.
- Nie chodzi o to, że bankrutujesz. Jednak musisz obniżyć swój standard życia. Nie ma innego wyjścia. Dziś jestem emerytowanym graczem i nie dostaję już takich pieniędzy. Mam swoje inwestycje, swój majątek. Znam swoją sytuację finansową i wiem, na co mogę sobie pozwolić - dodał.
39-letni Brazylijczyk opowiedział również o okresie gry w ojczyźnie. Zdradził, że miał ograniczoną kontrolę nad sobą przy okazji spożywania alkoholu i stosowania używek.
- Nie piłem codziennie, jednak kiedy już zaczynałem, nie potrafiłem się zatrzymać. Nie umiałem powiedzieć sobie: "Ziomeczku, już, już, wystarczy, kończymy" - przyznał.
Jo ma na koncie 20 występów w narodowych barwach. Występował w reprezentacji w latach 2007-2014. Nie wygrał jednak wiele z kadrą. Zdobył z nią tylko Puchar Konfederacji.