Problemy Szachtara po meczu z Lechem. Oto, co stało się na granicy
Problemy Szachtara Donieck po spotkaniu z Lechem Poznań. Trener Arda Turan opowiedział, co wydarzyło się na granicy.
W poprzedni czwartek Szachtar Donieck pokonał 3:1 Lecha Poznań w meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. Na trafienia Marlona Gomesa, Nevertona i Isaque'a Silvy odpowiedział wyłącznie Mikael Ishak.
Po spotkaniu z polskim zespołem ukraińska drużyna wyruszyła w drogę powrotną do Ukrainy. W niedzielę mierzyła się bowiem z Metalistem Charków. Na trasie napotkała jednak komplikacje.
Szczegóły na konferencji prasowej ujawnił trener Arda Turan. Okazało się, że czas przeznaczony na regenerację Szachtar spędził na... przejściu granicznym.
- Ważną kwestią jest dyspozycja fizyczna. Nie byliśmy w optymalnej formie. Nie chcę się powtarzać, żeby nie brzmiało to jak wymówka, jednak żeby było jasne: w nocy z piątku na sobotę spędziliśmy pięć lub sześć godzin na granicy. Zostaliśmy tam zatrzymani przez służby, przez co nie byliśmy w stanie w pełni przygotować graczy pod kątem motorycznym - wyznał.
- Nasz model gry opiera się na jak najwyższej intensywności. Żeby system funkcjonował na 100 procent, musimy być w optymalnej kondycji - podsumował.
Ostatecznie Szachtar pokonał Metalista 1:0. Trafienie na wagę trzech punktów w 62. minucie zanotował Pedrinho, który perfekcyjnie wykorzystał rzut karny.
Rewanżowe starcie Szachtara z Lechem odbędzie się w czwartek o godz. 21:00 na Stadionie Miejskim im. Henryka Reymana w Krakowie. O godz. 18:45 Raków Częstochowa zmierzy się z Fiorentiną.