Przejmujące słowa Siemieńca. "Są sytuacje, gdy piłka schodzi na dalszy plan"

Jagiellonia Białystok awansowała do fazy ligowej Ligi Europy. Po ostatnim gwizdku Adrian Siemieniec skomentował sukces oraz zabrał głos w sprawie kibica, który ucierpiał na trybunach.
"Duma Podlasia" pokazała klasę w dwumeczu z Iberią 1999. Na własnym boisku zwyciężyła 4:0, a w Gruzji wygrała 2:1.
Po meczu niestety jeden z polskich kibiców doznał wypadku. Spadł z trybuny i musiał zostać przewieziony do szpitala, o czym informowaliśmy TUTAJ. Wstrząsające zdarzenie oczywiście wpłynęło na to, że radość piłkarzy Jagiellonii ze zwycięstwa musiała być przytłumiona.
- Wypada zacząć od tego, co się wydarzyło na koniec. Wiadomo, że radość w nas wewnętrznie jest ogromna, bo to jest duży sukces i historyczna chwila. Nie tylko dla nas - dla zespołu, ale też dla całego miasta, klubu i kibiców. Ale są sytuacje, gdy ta piłka nożna spada na dalszy plan i chciałbym powiedzieć, że wszyscy mocno trzymamy kciuki za naszego kibica, żeby wszystko było w porządku, wrócił cały i zdrowy do domu. Z szacunku do tej sytuacji, ta nasza radość była bardzo stłumiona, wewnętrzna, bo wszyscy byliśmy przejęci tym, co się wydarzyło. Wierzymy, że będzie wszystko dobrze - powiedział Siemieniec, cytowany przez Jakuba Seweryna.
Trener zabrał też głos na temat rozwoju drużyny. W dwóch poprzednich sezonach Białostoczanie rywalizowali w Lidze Konferencji. Teraz po raz pierwszy w swojej historii Jagiellonia zagra w Lidze Europy.
- Okoliczności się zmieniają i stawiane są przed nami większe wymagania. To są też rzeczy, których nie znamy i które są dla nas nowe. Zobaczymy, co wylosujemy, ale poziom wymagań stawianych przez Ligę Europy - przeciwnicy, stadiony - to jest półeczka wyżej niż Liga Konferencji. Także obciążenie fizyczne czy mentalne, intensywność. Musimy zbudować silny zespół, który jest konkurencyjny na każdej pozycji. Ja też jako trener muszę wejść na wyższy poziom zarządzania grupą, żeby zbudować większą liczbę piłkarzy, by każdy był gotowy, pod prądem, bo oprócz tego, że rozgrywki europejskie będą dla nas bardzo wymagające, to też liga jest bardzo konkurencyjna i nie możemy o niej zapomnieć. Dzisiaj przeżywamy piękne chwile właśnie dlatego, że w lidze trzy razy z rzędu byliśmy na podium. Gdyby nie to, to nie mielibyśmy okazji pokazać się w Europie - dodał Siemieniec.
W piątek Jagiellonia pozna rywali w fazie ligowej Ligi Europy. W niedzielę wróci do gry, mierząc się z Rakowem.