Przełomowe słowa Kamińskiego. Wtedy może wrócić do gry

Przełomowe słowa Kamińskiego. Wtedy może wrócić do gry
Pawel Andrachiewicz / pressfocus
Jakub Kamiński przedwcześnie zakończył udział w meczu z Bośnią i Hercegowiną. 24-latek w rozmowie z TVP Sport zabrał głos w sprawie swojego stanu zdrowia.
Jan Urban wystawił Kamińskiego w pierwszym składzie na Bośnię. Niestety już w 24. minucie konieczna była zmiana. Zawodnika Benfiki zastąpił Nicola Zalewski.
Dalsza część tekstu pod wideo
W sobotę Jan Urban awaryjnie powołał Oskara Pietuszewskiego, o czym informowaliśmy TUTAJ. Okazuje się, że Kamiński nie opuści jednak zgrupowania.
Skrzydłowy zostaje z drużyną, licząc na możliwość gry 5 października przeciwko Bośni w czwartej kolejce Ligi Narodów. "Kamyk" na pewno ominie zaś najbliższe starcia ze Szwecją i Rumunią.
- W pewnym momencie poczułem, że mam problemy z mięśniem przywodzicielem i uznałem, że pozostanie na boisku tylko mogłoby pogłębić uraz. Przyjechałem na to zgrupowanie z ogromnymi nadziejami, chciałem pomóc zespołowi, pokazać swoją pewność i umiejętności. Mam nadzieję, że jeszcze pojawię się na boisku podczas tego zgrupowania. Zostaję z drużyną, ponieważ jest cień szansy, że będę do dyspozycji trenera - na ostatni mecz, czyli rewanż z Bośnią i Hercegowiną w Zenicy - powiedział Kamiński na łamach TVP Sport.
Skrzydłowy ocenił też przebieg piątkowego spotkania, w którym nie padła ani jedna bramka. Zdaje on sobie sprawę, że nie było to widowisko najwyższych lotów.
- Jedni i drudzy zagrali przeciętnie, nie było wielu sytuacji. Bośniacy przez 90 minut oddali jeden celny strzał, my nie wykorzystaliśmy swoich okazji, szczególnie po przerwie. Graliśmy u siebie i każdy oczekiwał wygranej, my też. Niestety, nie potrafiliśmy zdominować przeciwnika i udowodnić wyższości - dodał Kamiński.
24-latek jest 32-krotnym reprezentantem Polski. W barwach narodowych zanotował trzy bramki i trzy asysty.
Mateusz - Jankowski
Mateusz JankowskiDzisiaj · 14:34
Źródło: TVP Sport

Dyskusja

Przeczytaj również