Przewrót w Cracovii! Kluczowa postać na wylocie [NASZ NEWS]

Przewrót w Cracovii! Kluczowa postać na wylocie [NASZ NEWS]
Kacper Pacocha / pressfocus
Szymon - Janczyk
Szymon JanczykDzisiaj · 14:03
W Cracovii w ostatnim czasie wiele się dzieje, ale to dopiero początek zmian i ważnych decyzji. Według informacji portalu Meczyki.pl na wylocie z klubu znalazł się prezes Murat Colak. Właściciele Cracovii mają serdecznie dość Turka, jego zarządzania i działań. Temat rozstrzygnie się podczas posiedzenia Rady Nadzorczej w piątek, 29 października.
Murat Colak na cenzurowanym jest od dawna. W klubie przyglądano się jego działaniom i przede wszystkim - kosztami z nimi związanymi. Dotychczas to on pozbywał się z Cracovii osób, które stały na przeszkodzie jego kariery: byłego prezesa Mateusza Dróżdża, czy ostatnio dyrektora pionu sportowego Filipa Trubalskiego. Teraz jednak to on ma pożegnać się z pracą.
Dalsza część tekstu pod wideo
Plan na piątkową Radę Nadzorczą jest prosty. Albo Murat Colak zostanie wyrzucony z klubu, albo walne zgromadzenie odwoła Radę Nadzorczą. Opcja numer dwa jest bardziej czasochłonna, ale może być konieczna, bo Colak wciąż ma wewnątrz klubu sprzymierzeńców i chciałby za wszelką cenę utrzymać stołek. Inne plany ma jednak właściciel Cracovii, bo to właśnie Phillip Platek miałby zostać prezesem klubu.
Ciekawe, że zmiany mogą być tak daleko posunięte, że istnieje też opcja… powrotu do klubu zwolnionego Filipa Trubalskiego. Źródła twierdzą, że decyzja Murata Colaka o zwolnieniu Trubalskiego z klubu oraz styl, w jakim to zrobiono - na zewnątrz sprzedano narrację m.in. oskarżającą byłego dyrektora o działania przeciwko kibicom - przelał czarę goryczy właścicieli klubu.
Colak miał podjąć decyzję o odwołaniu Trubalskiego jednoosobowo. Trubalski natomiast był doceniany i szanowany przez właścicieli. I patrzył Turkowi na ręce, co okazało się kluczowe. Trubalski zwrócił bowiem uwagę na rosnące koszty czy wystawiane faktury, co było kłopotliwe dla prezesa, który także w tym aspekcie lubił grać na siebie.
Zresztą - wcześniej w podobnych okolicznościach klub opuścił David Amdurer, który był jedną z osób, które zadały słuszne pytanie: czy Colak faktycznie powinien wypłacić sobie premię za minione miesiące "sukcesów"? Czy należała się ona komuś, kto sponsorów ściągnął w taki sposób, że przychody z tego tytułu znacznie spadły?
Takich pytań Murat Colak nie lubi. Kraków natomiast nie lubi nudy, więc najbliższy okres będzie obfitował w zmiany, przewroty i prześwietlenia działań konkretnych osób. Są bowiem osoby, którym zależy na tym, żeby obecny układ trwał i Colak tak łatwo nie zrezygnuje z intratnej posadki, więc należy się spodziewać kontrataków.

Dyskusja

Przeczytaj również