"Przyjechali zes*ani". Były gracz Lecha podpadł kibicom
Piłkarz Górnika Zabrze wypowiedział się nt. wyścigu o mistrzostwo Polski z zeszłego sezonu. Jego słowa nie przypadły do gustu kibicom Lecha Poznań.
W zeszłym sezonie Lech Poznań obronił mistrzostwo Polski. Do ostatnich kolejek po jego piętach deptały Górnik Zabrze i Jagiellonia Białystok.
Ostatecznie "Kolejorz" zapewnił sobie tytuł w przedostatniej kolejce, pokonując Radomiaka Radom 5:1. Co więcej, od połowy marca nie poniósł ani jednej ligowej porażki.
Zdaniem piłkarza Górnika Zabrze, Rafała Janickiego, kluczowe w kontekście wyścigu o tytuł miało być starcie Lecha właśnie z "Trójkolorowymi". 7 lutego "Kolejorz" przyjechał na Górny Śląsk i po golu Mikaela Ishaka wygrał 1:0.
34-latek w rozmowie na kanale Futbolownia stwierdził, że piłkarze Nielsa Frederiksena napędzili się wygraną z Górnikiem. Mówiąc o meczu, nie przebierał w słowach, przez co jego wypowiedź wywołała spore poruszenie.
- Lech tak naprawdę, gdzie się napędził? Zwycięstwem w Zabrzu. Oni tu przyjechali, brzydko powiem, zes*ani tak naprawdę. Strzelili bramkę po stałym fragmencie. My też nie udźwignęliśmy tego meczu. Lech nam dał grać, cofnął się, ale my po straconej bramce nie zrobiliśmy wiele, by wrócić - zaczął.
- Oni tak naprawdę od tego meczu naszego ruszyli, później tych punktów nie pogubili. Co by było, gdyby tutaj nie wygrali? Mieli do nas siedem punktów straty, wygrali i mieli tylko cztery. Ale to można gdybać. Jakbyśmy nie zdobyli Pucharu Polski, co by było. Być może nastroje poszłyby w dół i Górnik nie zdobyłby tego wicemistrzostwa. Ja jestem ze strony tej, że to wicemistrzostwo jest trochę niedoceniane - dodał.
Janicki podpadł kibicom Lecha. Pod fragmentem wywiadu na profilu prowadzącego kanał Futbolownia, Damiana Czyżaka, pojawiła się masa nieprzychylnych komentarzy. Pełny materiał znajdziecie TUTAJ.
Przypomnijmy, że obrońca grał w barwach "Kolejorza". Występował w drużynie w latach 2017-2019. Jego przygoda nie była jednak szczególnie udana.