PSG uratowało się przed wpadką. Zabójcza końcówka mistrza Francji

Paris Saint-Germain, choć długo waliło głową w mur, sięgnęło po trzy punkty w spotkaniu z Auxerre. Na kilka chwil przed końcem meczu bohaterem mistrza Francji został jego atakujący, Bradley Barcola.
We wtorek Paris Saint-Germain poniosło porażkę ze Sportingiem CP w Lidze Mistrzów. Drużyna prowadzona przez Luisa Enrique szybko mogła jednak wrócić do wygrywania. Jej rywalem było Auxerre.
Zgodnie z przewidywaniami na boisku stroną dominującą był mistrz Francji. Zaraz po pierwszym gwizdku zablokowany został groźny strzał Chwiczy Kwaracchelii. Kilka chwil później bramkarz gospodarzy, Donovan Leon, zatrzymał natomiast uderzenie Goncalo Ramosa.
Tuż przed zejściem do szatni golkiper Auxerre obronił również strzał Ibrahima Mbaye. W efekcie zespoły schodziły do szatni przy remisie 0:0.
W drugą część spotkania znów lepiej mogło wejść Paris Saint-Germain. Minimalnie obok słupka uderzył Bradley Barcola. Zmarnowane sytuacje po stronie faworyta omal nie zemściły się na nim w 56. minucie. Nad bramką po próbie z dystansu huknął bowiem Danny Namaso.
Czas leciał, lecz podopieczni Luisa Enrique nie potrafili skruszyć muru Auxerre. W kolejnych minutach bramkę strzeżoną przez Leona mijały również strzały Doue oraz Barcoli. Niecelnie strzelał ponadto Vitinha.
Na pierwszą w tym spotkaniu bramkę dla giganta było trzeba poczekać do 79. minuty. Po szybkim kontrataku bohaterem mistrza Francji został Barcola. Francuz trafił do siatki po podcince nad bramkarzem.
Zabójcza końcówka PSG zapewniła skromny triumf nad Auxerre 1:0. Drużyna prowadzona przez Enrique wróciła na fotel lidera Ligue 1.