Puchacz podsumował Lewandowskiego. "Nie jest w tym wybitny"
Tymoteusz Puchacz ocenił liderów w szatni reprezentacji Polski. Wypowiedział się m.in. o Robercie Lewandowskim.
Przerwa reprezentacyjna dobiegła końca. W jej trakcie biało-czerwoni zanotowali zwycięstwo, remis i dwie porażki w dywizji B Ligi Narodów UEFA.
W czasie zgrupowania Tymoteusz Puchacz porozmawiał z Łukaszem Wiśniowskim i Mateuszem Borkiem na kanale Foot Truck. Podczas materiału poruszono tematy dotyczące kadry.
Piłkarz Sabahu Baku wypowiedział się o liderach w szatni reprezentacji Polski. Stwierdził, że Kamil Glik był świetnym motywatorem.
Puchacz dodał, że jego zdaniem Robert Lewandowski nie jest wybitnym mówcą. Nie trafiały do niego także przemowy Kamila Grosickiego.
- Są piłkarze, którzy w najważniejszych momentach biorą tę piłkarską odpowiedzialność - tak jak robił to Robert Lewandowski. Bo - nie ma co gadać - Lewy nie jest jakimś wybitnym mówcą czy gościem, na którego patrzysz, słuchasz i rośniesz - tak jak to było w przypadku Kamila Glika. Jak "Glikson" mówił przemowę, to my byliśmy o dziesięć centymetrów wyżsi i o parę metrów było nam bliżej do piłki - zaczął.
- Przemowy Kamila Grosickiego? Uważam, że to nie było do końca takie naturalne. Nie czułem tego. Nie chodzi o to, żeby go jakoś deprecjonować, ale myślę, że "Glikson" miał coś takiego w sobie... To była aura. Musisz to w sobie mieć. (...) Może na EURO 2016 [w przypadku Kamila Grosickiego - przyp. red.] to się zgadzało, ale mnie się wydaje, że na końcu już to wyglądało inaczej - dodał.