Raków odbił się od dna! Bezcenne zwycięstwo, dwie czerwone kartki dla Pogoni

Raków odbił się od dna! Bezcenne zwycięstwo, dwie czerwone kartki dla Pogoni
Grzegorz Misiak / pressfocus
Raków Częstochowa złapał oddech. "Medaliki" wygrały z Pogonią Szczecin 3:1 i opuściły ostatnie miejsce w tabeli.
Spotkanie zaczęło się źle dla gospodarzy. Pogoń objęła prowadzenie już w 5. minucie. Piłkę na własnej połowie stracił Władysław Koczerhin, przejął ją Władysław Koczerhin, rozegrał z Janem Biegańskim, wpadł w pole karne i pokonał Tarika Karicia.
Dalsza część tekstu pod wideo
Raków ruszył do ataku. W 8. minucie piłkę do bramki wbił Lamine Diaby-Fadiga, ale Szymon Marciniak dopatrzył się faulu na Valentinie Cojocaru.
Gospodarze długo nie mogli przebić się przez obronę Pogoni. Szansę na wyrównanie mieli w końcówce pierwszej połowy, gdy Szymon Marciniak podyktował rzut karny za faul Kellyna Acosty na Mahirze Emrelim. Za wykonanie jedenastki zabrał się Lamine Diaby-Fadiga, ale wypalił nad poprzeczką.
Raków doprowadził do remisu zaraz po rozpoczęciu drugiej połowy. Emreli dośrodkował w pole karne, a Patryk Makuch wbił piłkę głową do bramki Pogoni. To jego siódmy gol w tym sezonie Ekstraklasy.
Gol uskrzydlił gospodarzy. Raków atakował i doprowadził do kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym Pogoni. Po zagraniu Stratosa Svarnasa piłka trafiła w rękę Husseina Aliego, ale Szymon Marciniak nie zareagował.
Raków doczekał się drugiego gola w 73. minucie. W pole karne Pogoni dośrodkował Eric Otieno, do piłki doszedł Bogdan Racovitan i uderzeniem głową pokonał Cojocaru.
Pogoń nie zdołała wyrównać. Goście mieli duże problemy z kreowaniem sytuacji pod bramkowej. W całym meczu oddali tylko jeden celny strzał - ten, który dał gola Czurlinowa. W dodatku mecz kończyli w osłabieniu. Jako pierwszy w doliczonym czasie za dwie żółte kartki z boiska wyleciał Lukas Willen.
W ostatnich minutach wrzało pod bramką Rakowa. Najpierw Jakub Jendryka trafił piłką w słupek. Po chwili przed polem karnym doszło do zderzenia Makucha z Cojocaru. Rumuński bramkarz za atak na rywala dostał czerwoną kartkę.
Garcia wcześniej wykorzystał limit zmian, więc do bramki Pogoni musiał wejść gracz z pola. Wybór padł na Dimitriosa Keramitsisa, który wyciągał piłkę z bramki po strzale Tomasza Pieńki.
Raków dzięki zwycięstwu opuścił ostatnie miejsce w tabeli. Jest siedemnasty z dwoma punktami straty do bezpiecznej strefy. Pogoń zmarnowała szansę na wyprzedzenie Legii. "Portowcy" są na czwartej pozycji.
Bartosz - Wlaźlak
Bartosz WlaźlakDzisiaj · 22:30
Źródło: własne

Przeczytaj również