Real idzie na wojnę! Jasne stanowisko po skandalu w LM
Wciąż nie cichną echa sytuacji z udziałem Viniciusa Jr. W meczu z Benficą w Lidze Mistrzów miał zostać obrażony na tle rasistowskim przez Gianlucę Prestianniego. Real Madryt nie będzie odpuszczał.
We wtorek Real Madryt pokonał na wyjeździe Benficę 1:0 w meczu play-off Ligi Mistrzów. Bohaterem gości został autor jedynego gola, Vinicius Jr.
Więcej niż o samym golu reprezentanta Brazylii mówi się jednak na temat sytuacji po bramce. Atakujący giganta miał zostać obrażony przez Gianlucę Prestianniego. Ze słów gracza "Los Blancos" wynika, że rywal nazwał go "małpą", co podchodzi pod rasizm.
Murem za swoim kolegą z zespołu stanęli inni piłkarze Realu. Jak przyznał Kylian Mbappe, skrzydłowy Benfiki powinien zostać zawieszony w Lidze Mistrzów. Po meczu Brazylijczyka wsparł z kolei Alvaro Arbeloa.
Według informacji podanej przez Mario Corteganę z serwisu The Athletic działacze Realu Madryt nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa i będą dążyć do ukarania 20-latka. Stołeczny klub ma uważnie monitorować sprawę, którą w środę zajęli się przedstawiciele UEFA.
Wielokrotny mistrz Hiszpanii nie zamierza odpuszczać aż do momentu, gdy Prestianni nie poniesie konsekwencji. W grę wchodzi nie tylko grzywna finansowa, ale też zawieszenie. Zapowiada się długa batalia.
Drugie spotkanie Realu z Benficą odbędzie się już 25 lutego. Zwycięzca tego dwumeczu zamelduje się w 1/8 finału rozgrywek Ligi Mistrzów.