Cudowna remontada Realu! Niesamowity mecz w Lidze Mistrzów

Cudowna remontada Realu! Niesamowity mecz w Lidze Mistrzów
Twitter Screen
Prawdziwy cud w Lidze Mistrzów! Real Madryt przez długi czas przegrywał z AS Romą 1:3. Piłkarze Jose Mourinho podnieśli się w ostatnich minutach starcia i sięgnęli po zwycięstwo, zwyciężając 4:3!
W trwającym sezonie Real Madryt regularnie wpada w piłkarskie kłopoty. Pierwszy mecz w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów zdołał jednak wygrać, pokonując Inter Mediolan 2:1. Z kolei Roma na start rozgrywek musiała zadowolić się remisem 1:1, dzieląc się punktami z Fenerbahce.
Dalsza część tekstu pod wideo
Już od samego początku działo się sporo. W drugiej minucie Real chciał przeprowadzić szybką akcję po wybiciu Thibaut Courtois. Roma nie pozostawała bierna i szybko wywalczyła dwa rzuty rożne. Strzał na bramkę oddał Mario Hermoso. Niedługo później Belga do interwencji zmusił Wesley.
W 17. minucie problem zgłosił Manu Kone. Reprezentant Francji nie był w stanie kontynuować meczu. Potrzebna była zmiana. Mimo poważnego ciosu Roma niedługo później wyszła na prowadzenie.
W 20. minucie Matias Soule odnalazł Martena De Roona przed polem karnym Realu. Po chwili namysłu Holender zdecydował się na uderzenie. Piłka po jego strzale musnęła pleców Donyella Malena, a następnie wpadła do siatki.
Niedługo później niewiele brakowało, aby było 2:0. Malen huknął z ostrego kąta. Courtois zdołał interweniować, jednak piłka przecisnęła się pod nim i zmierzała w kierunku bramki. Ostatecznie Belg zgarnął ją sprzed linii.
W 25. minucie Kylian Mbappe doprowadził do wyrównania. Otrzymał piłkę po błędzie Hermoso i ruszył do ataku. Futbolówka odbiła się od nogi Gianluki Manciniego i wylądowała w siatce.
W 32. minucie Marc Cucurella mógł strzelić na 2:1. Ostatecznie oddał niecelne uderzenie, posyłając piłkę obok słupka. Chwilę później Niccolo Pisilli miał dobry pomysł i chciał zagrać do Malena. W ostatniej chwili Ibrahima Konate ściągnął Holendrowi piłkę z nogi. Przed przerwą nieopodal słupka uderzył jeszcze Jude Bellingham. Po pierwszej połowie było 1:1.
W drugą część meczu lepiej weszła Roma. Real popełnił błąd w wyprowadzeniu piłki, stratę po zagraniu piętą zanotował Vinicius Junior. Włosi ruszyli z błyskawiczną kontrą. W końcowej fazie futbolówkę otrzymał Malen, który strzelił z pola karnego na 2:1.
W 57. minucie było już 3:1 dla Romy. Malen przypilnował linii spalonego i otrzymał podanie od Matiasa Soule. Holender ruszył z rajdem i pokonał Courtois, kompletując dublet. Sędzia skorzystał jeszcze z systemu VAR, lecz nie anulował gola.
Trzecia bramka Romy mocno zezłościła zawodników Realu, którzy zaczęli naciskać. Na bramkę uderzał m.in. Mbappe. W 65. minucie Endrick padł na murawę w polu karnym Romy, lecz arbiter nie chciał słyszeć o jedenastce.
Po chwili do siatki po podaniu prostopadłym Yana Diomande trafił Mbappe. Francuz miał jednak mniej szczęścia od Malena i został złapany na ofsajdzie. W 83. minucie Real wreszcie dopiął swego. Endrick uderzył głową po rzucie rożnym, jego strzał obronił golkiper Romy. Do dobitki dopadł jeszcze Carlos Espi, który strzelił na 3:2.
W 85. minucie był już remis! Arda Guler znów dośrodkował ze stałego fragmentu na głowę Endricka. Tym razem piłka bezpośrednio po strzale Brazylijczyka wpadła do siatki.
W 90. minucie Guler posłał kolejną wymarzoną centrę z rzutu rożnego. Z bliskiej odległości strzelił Antonio Ruediger, który sfinalizował comeback "Królewskich". Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 4:3 na ich korzyść.
Filip - Węglicki
Filip WęglickiDzisiaj · 22:55
Źródło: CANAL+ SPORT

Przeczytaj również