Reprezentant Polski szokuje. Tak wyglądał pobyt w Lechu. "Okazało się, że trener mnie nie zna"
Mateusz Żukowski obecnie jest zawodnikiem Magdeburga, w którym zapracował na powołanie do reprezentacji Polski. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet wspominał nieudany pobyt w Lechu Poznań.
Polak trafił do Poznania w sezonie 2022/2023. Został wówczas wypożyczony do stolicy Wielkopolski ze szkockich Rangersów. Pobytu w Lechu nie wspomina jednak najlepiej.
- Wypożyczenie było na ostatnią chwilę. Przyszedłem pod koniec sierpnia. Myślę, że gdyby to był inny klub niż Lech, to zostałbym w Rangersach. Lech awansował do Ligi Konferencji, grał o mistrzostwo, grał w Pucharze Polski. Szykowało się dużo okazji do grania. Może nie w Lidze Europy czy Lidze Mistrzów, jak chcieli Rangersi, ale trafiałem do klubu z podobną presją, który co rok gra o mistrzostwo. Im to się podobało, dlatego zgodzili się na Lecha - przyznał Żukowski.
- Ja zafiksowałem się na tym, żeby grać. Po ostatnich sparingach w Rangersach już w ogóle byłem nabuzowany. I przekonany, że zjem naszą ligę. Tylko to było na skrzydle. W Lechu usłyszałem, że przychodzę na prawą obronę do rywalizacji z Joelem Pereirą, ale mogę też grać na skrzydle. Ale to mówili dyrektor i prezes - wspominał.
Żukowski w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet ujawnił, że prowadzący wówczas Lecha John van den Brom nawet go nie znał. Właśnie to uważa za główny powód niepowodzenia w Poznaniu.
- Po przyjeździe okazało się, że trener van den Brom mnie nie zna. Nie wiedział nawet, jak się nazywam. Nasze pierwsze spotkanie. Myślałem, że zapyta "Cześć, jak się masz?". Jego pierwsze pytanie było inne: Jak ci na imię? - Jeżeli tak wita cię trener, to w ogóle nie sprawdził, jakim jesteś piłkarzem. Wiedział chyba tylko tyle, na jaką pozycję przychodzę. Nikt mu więcej nie przekazał. Już wiedziałem, że będą jaja - powiedział.
- Trochę boli, że trener van den Brom tak szybko mnie skasował. Nie dał mi szansy, nie pozwolił spróbować na tym skrzydle. Przez większość kariery grałem z przodu. Nie oszukujmy się, na prawej obronie tak naprawdę zagrałem tylko pół roku w Lechii i wyjechałem do Rangers. Tam nie grałem, w Lechu nie grałem - zakończył.