Rodado i Rodado w ataku Wisły. Nie, to nie pomyłka
W piątek Piast Gliwice przegrał z Wisłą Kraków 3:4. W ataku "Białej Gwiazdy" zameldowali się... Rodado i Rodado.
Trwa przerwa na kadrę. Europejskie reprezentacje walczą o punkty w Lidze Narodów. W międzyczasie kluby rozgrywają sparingi. Nie inaczej jest w PKO BP Ekstraklasie.
W piątkowe popołudnie Piast Gliwice mierzył się z Wisłą Kraków. Mecz rozgrywano na rzadko spotykanych zasadach. Spotkanie podzielono na cztery części po 30 minut.
Ligowe starcie obu ekip, które odbyło się w sierpniu, przyniosło siedem bramek. Tym razem sympatycy także liczyli na gole. I się nie przeliczyli. Gliwiczanie przegrali z Krakowianami 3:4.
Główną atrakcją starcia było jednak to, kto zameldował się w ataku Wisły Kraków. Jak raportuje Interia, przez pięć minut na szpicy "Białej Gwiazdy" występowali piłkarz pierwszej drużyny Angel Rodado i zawodnik drugiego zespołu Adrian Rodado.
Adrian wszedł na murawę w 91. minucie, Angel zszedł z boiska w 96. minucie. W tym czasie bracia przeprowadzili jedną akcję. Po podaniu Adriana Angel nie zdołał jednak trafić do siatki.
PKO BP Ekstraklasa wróci do gry za tydzień. Ósmy w tabeli Piast zmierzy się u siebie z Widzewem Łódź, a czwarta w stawce Wisła zagra na wyjeździe z Legią Warszawa.