Rodado zaskoczył ws. Sancheza. "Odpisał, że to był duży błąd"

Angel Rodado zaskoczył w sprawie Jordiego Sancheza. Gracz zaczął żałować prowokacyjnej cieszynki wymierzonej w Jarosława Królewskiego.
W końcówce letniego okna transferowego w PKO BP Ekstraklasie doszło do niespodziewanego transferu. Jordi Sanchez przeszedł z Wisły Kraków do Pogoni Szczecin.
Nowy klub zapłacił za 31-letniego Hiszpana 250 tysięcy euro zapisane w jego klauzuli odstępnego. Zapewnił mu dwuletni kontrakt i sporą podwyżkę wynagrodzenia.
Sanchez nie kazał długo czekać sympatykom na debiutanckie trafienie. Umieścił piłkę w siatce w swoim drugim występie, w 93. minucie rywalizacji Pogoń Szczecin - Wieczysta Kraków.
Po wszystkim wykonał prowokacyjną cieszynkę wymierzoną we właściciela Wisły Kraków Jarosława Królewskiego. Potem zaczął jednak tego żałować, o czym opowiedział Angel Rodado.
- Od razu napisałem do niego z gratulacjami po trafieniu i pytaniem: "Co to miało być?!". Odpisał, że nie wie, dlaczego to zrobił, nie mógł się opanować i teraz zdaje sobie sprawę, że to był duży błąd. Jestem przekonany, że rozmawiał o tym potem z Jarkiem Królewskim. Myślę, że wszystko sobie wyjaśnili. Pamiętam, że kiedy grał dla nas, był bardzo szczęśliwy. To, gdzie jest teraz, zawdzięcza właśnie temu klubowi. Choćby dlatego go szanuję. Popełnił błąd, to zdarza się każdemu - przekazał w rozmowie z WP SportoweFakty.
W bieżących rozgrywkach 31-letni Hiszpan zgromadził 10 występów. Zdobył osiem bramek i zanotował jedną asystę. Portal Transfermarkt szacuje zaś jego wartość na 400 tysięcy euro.