Ronaldo opuścił drużynę w przerwie meczu. Ujawniono przemilczany incydent
Cristiano Ronaldo opuścił zgrupowanie reprezentacji Portugalii, bo poczuł się dotknięty tym, że nie zagrał w meczu z Norwegią. Guillem Balague ujawnił, że to nie jedyne osobliwe zachowanie 41-latka w ostatnim czasie.
Ronaldo przesiedział mecz z Norwegią wśród rezerwowych. Kilka dni po nim opuścił zgrupowanie kadry. Wiele wskazuje na to, że już nigdy w niej nie zagra. Bez niego Portugalia wygrała na wyjeździe z Danią 4:2.
Nie jest to pierwsza sytuacja, w której Ronaldo się obraził i opuścił swoją drużynę. Podobnie - zdaniem Balague - było w sierpniowym meczu Al-Nassr z Al-Ettifaq.
- Do tej pory się o tym milczało. Co nietypowe, autokar Al-Nassr przyjechał na stadion w towarzystwie samochodu. Był to samochód Cristiano. Ronaldo wysiadł z autokaru jako pierwszy, jak podobno zawsze to robi. W pierwszej połowie zagrał fatalnie. Al-Nassr przegrywało 0:2. Cristiano zszedł z boiska sam - wspomina Balague.
- Pięć minut przed wznowieniem gry sztab Al-Nassr udostępnił skład na drugą połowę. Cristiano w nim nie było. Oczywiście pojawiło się pytanie, czy Ronaldo w drugiej połowie będzie na ławce. Odpowiedź brzmiała: "On już pojechał". Opuścił stadion - dodał dziennikarz.
- A potem Al-Nassr wyszło na drugą połowę i wyglądało jak zupełnie inna drużyna. Najpierw strzeliło jednego gola, potem drugiego, a ostatecznie wygrało 3:2. Postecoglou nie wspomniał o nieobecności Ronaldo na pomeczowej konferencji prasowej. Jednak ci, którzy znali kulisy sytuacji, nagle zdali sobie sprawę: to Ange miał przewagę. Trochę jak Jorge Jesus - podsumował Balague.