Rooney wstrzymywał łzy po sensacji w FA Cup. "Naprawdę się wzruszylem"
Szóstoligowe Macclesfield sprawiło sensację w Pucharze Anglii, pokonując 2:1 broniące trofeum Crystal Palace. Po końcowym gwizdku łzy wzruszenia próbował powstrzymać Wayne Rooney.
W trwającej edycji Pucharu Anglii nie brakuje niespodzianek. Największa z nich bez wątpienia miała miejsce w sobotę - Crystal Palace, które sezon wcześniej sięgnęło po trofeum, nieoczekiwanie odpadło w trzeciej rundzie z Macclesfield (więcej TUTAJ).
Klub z szóstej ligi wygrał 2:1. Niewielu jednak wie, że jego trenerem, a zarazem architektem całego sukcesu jest John Rooney.
Nazwisko to nie przypadek, bo 35-letni szkoleniowiec jest młodszym bratem znacznie bardziej znanego Wayne'a Rooneya - byłego napastnika Manchesteru United, który przez całą swoją karierę strzelił dla "Czerwonych Diabłów" aż 253 gole w 553 spotkaniach.
Po końcowym gwizdku obaj bracia spotkali się ze sobą na murawie stadionu w Macclesfield, na tle szalejących po meczu kibiców.
- Naprawdę się wzruszyłem, widząc sukces mojego młodszego brata, który dopiero niedawno zaczął pracować jako menedżer. Dotarł do czwartej rundy Pucharu Anglii i pokonał drużynę z Premier League - powiedział Wayne Rooney reporterowi BBC Sport.
- Jestem z niego bardzo dumny. Zachował spokój, nie mam pojęcia jak. To coś niesamowitego, co udało mu się dzisiaj osiągnąć - dodał.