Rywal Laporty naprawdę chce go kupić! Doszło już nawet do rozmów
Walka o fotel prezydenta Barcelony nabiera rozpędu, co też przekłada się na kolejne obietnice. Celem numer jeden Victora Fonta ma być transfer Erlinga Haalanda. Biznesmen podjął już pierwsze działania.
Lada chwila dowiemy się, kto będzie prezydentem Barcelony w najbliższych latach. Za faworyta do zwycięstwa nadal uchodzi Joan Laporta. Hiszpan ma poważną konkurencję w osobie Victora Fonta.
Jedno wydaje się pewne, jeśli drugi z działaczy dojdzie do władzy, przez klub przejdzie istna rewolucja. Niemal pewne jest, że z posadą dyrektora sportowego pożegna się Deco, co przekazał sam biznesmen.
Kolejnym celem Fonta ma być pozyskanie głośnego nazwiska. Jak informował dziennik Sport, przed meczem Realu Madryt z Manchesterem City miało dojść do spotkania współpracowników działacza z szefostwem "Obywateli". Tematem rozmów był zaś Erling Haaland.
Doniesienia na ten temat potwierdził już Font, który w programie na antenie Cadena SER ujawnił, że środowe spotkanie miało sprawić, że to Barcelona będzie miała pierwszeństwo do transferu Haalanda, jeśli ten będzie chciał zmienić klub. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.
- Haaland jest obecnie jednym z najlepszych napastników na świecie. Jesteśmy przekonani, że będziemy mieli pierwszeństwo przy podpisaniu z nim kontraktu, jeśli kiedykolwiek zechce podjąć nowe wyzwanie - powiedział kandydat na prezydenta Barcelony.
Reprezentant Norwegii jest w naprawdę dobrej dyspozycji. W tym sezonie uzbierał 40 występów, zdobył 29 bramek i zaliczył siedem asyst.