Sceny w Częstochowie. Nie do wiary, kto stanął między słupkami [WIDEO]

Sceny w Częstochowie. Nie do wiary, kto stanął między słupkami [WIDEO]
X / screen
Szalona końcówka starcia Raków Częstochowa - Pogoń Szczecin. W ostatnich minutach rywalizacji między słupkami stanął Dimitrios Keramitsis.
Starcie Rakowa Częstochowa z Pogonią Szczecin kończyło 13. kolejkę PKO BP Ekstraklasy. Było ono istotne dla obu ekip. Gospodarze mogli odskoczyć od dna, za to goście mogli doskoczyć do czołówki.
Dalsza część tekstu pod wideo
Do przerwy było 0:1. Piłkę w siatce umieścił Darko Czurlinow. Koniec końców skończyło się 3:1. Do siatki po wznowieniu trafili Patryk Makuch, Bogdan Racovitan i Tomasz Pieńko.
W końcowych minutach "Portowcy" musieli grać w osłabieniu, i to nie w dziesiątkę, a w dziewiątkę. W obu przypadkach sędzia Szymon Marciniak nie miał wątpliwości.
W 90. minucie po podcięciu Jakuba Jendryki drugą żółtą kartkę zobaczył Lukas Willen. W 94. minucie po staranowaniu Makucha czerwoną kartkę obejrzał za to Valentin Cojocaru.
"Portowcy" dysponowali wówczas jedną z pięciu zmian, jednak wykorzystali trzy z trzech okienek na dokonanie roszad. W związku z tym na plac gry z ławki rezerwowych nie mógł wejść Nikolaos Botis.
W związku z tym między słupkami musiał stanąć nominalny stoper, Dimitrios Keramitsis. Pomimo starań nie udało mu się jednak zachować czystego konta.
Podobna sytuacja zdarzyła się również w poprzednich rozgrywkach, w starciu GKS Katowice - Pogoń Szczecin. Po tym, jak czerwoną kartkę obejrzał Krzysztof Kamiński, między słupkami pojawił się Filip Cuić.

Dyskusja

Przeczytaj również