Sędzia oszukał Brazylię? "To nie mieści się w głowie. Ewidentny rzut karny"

W 56. minucie w spotkaniu Brazylii z Belgią doszło do dużej kontrowersji. Gabriel Jesus padł w polu karnym rywali, jednak sędzia Milorad Mazić nie podyktował jedenastki. Czy była to dobra decyzja?
Gabriel Jesus najpierw założył "siatkę" Alderweireldowi i sytuację wślizgiem musiał ratować Kompany. Belgijski obrońca trafił w nogi filigranowego Brazylijczyka.
Dear Gabriel Jesus,
Jan Vertonghen has a family and friends. Please keep this in mind next time you consider doing this.
With love,
Jimmy pic.twitter.com/pdm0v0Wk3c— Jimmy Conrad (@JimmyConrad) 6 lipca 2018
We’ve had a good look and I’m not sure how VAR missed it. What do you reckon? pic.twitter.com/SDS5zb2q6O— Gary Lineker (@GaryLineker) 6 lipca 2018
Cała drużyna Canarinhos domagała się rzutu karnego w te sytuacji, jednak arbiter po konsultacji z VAR-em, w którego składzie znalazł się Paweł Gil, nakazał grać dalej.
Ta sytuacja wzbudziła wiele kontrowersji.Wielu dziennikarzy uważa, że był to ewidentny rzut karny.
Jedynym wytłumaczeniem dla braku rzutu karnego dla Brazylii byłoby to, że piłka w momencie kontaktu była już poza boiskiem. Nie była. Ciężko mi zrozumieć brak rzutu karnego... pic.twitter.com/I0kzfDYa3E— Arbiter Café (@h_demboveac) 6 lipca 2018