Sędziowie obawiają się Marciniaka? "Wiem, że tak jest"
Szymon Marciniak rzadko bywa wzywany do monitorów, aby sprawdzić swoje boiskowe decyzje. Arkadiusz Kamil Wójcik twierdzi, że arbitrzy po prostu obawiają się najsłynniejszego polskiego sędziego.
Szymon Marciniak ma niezmienną pozycję w polskiej piłce. Wyznacza się go do prowadzenia najlepszych meczów Ekstraklasy, błyszczy także na arenie międzynarodowej. W 2022 roku poprowadził finał mundialu.
Status Marciniaka ma jednak też drugie oblicze. Ceniony sędzia zaskakująco rzadko jest wzywany do monitora VAR, a przecież przytrafiają mu się błędy. Czy wynika to z obawy przed zwróceniem uwagi Marciniakowi?
- Z mojego doświadczenia wiem, że tak jest. Nikt z nas nie lubi popełniać błędów. Tych błędów Szymon popełnia naprawdę mało, ale jak już popełnia, to potrafi podać takie kryteria przez zestaw, że ten VAR-owiec myśli, że chyba są prawdziwe. Jest mało ludzi odpornych. W UEFA też był problem, jak Szymon jeździł na mecze, dlatego były zmiany VAR-owe, bo potrzebowali ludzi, którzy nie będą się bali wezwać go do monitora - powiedział Arkadiusz Kamil Wójcik w programie WeszłoTV.
Marciniak ma za sobą 16 meczów z czego dziesięć w Ekstraklasie. W tej kolejce poprowadzi derbowe starcie Wisły Kraków z Cracovią.
Wójcik nie pracuje już jako sędzia profesjonalny, w trakcie kariery był asystentem. Obecnie pełni rolę eksperta medialnego.