Sensacyjny wynik Bayernu. Sześć goli, zwrot akcji w 100. minucie

Niespodzianka w 32. kolejce Bundesligi. Bayern Monachium na własnym stadionie zremisował 3:3 z Heidenheim, czyli ostatnią ekipą w tabeli.
Bawarczycy już dwa tygodnie temu zapewnili sobie mistrzostwo. Obecnie ich najważniejszym celem jest awans do finału Ligi Mistrzów. W pierwszym półfinale przegrali 4:5 z PSG.
W najbliższą środę "Die Roten" spróbują odrobić straty na własnym stadionie. W sobotnim meczu z Heidenheim wystąpił zaś rezerwowy skład. Szansę dostali m.in. Hiroki Ito, Leon Goretzka, Nicolas Jackson czy Bara Ndiaye.
Spotkanie lepiej rozpoczęli goście. W 22. minucie Heidenheim objęło prowadzenie za sprawą Budu Zivzivadze, który pokonał Jonasa Urbiga.
W 32. minucie było już 2:0. Eren Dinkci wpisał się na listę strzelców. Bayern prezentował się bardzo słabo w tym fragmencie spotkania.
Jeszcze przed przerwą Bayern zdobył bramkę kontaktową. Leon Goretzka oddał fenomenalny strzał z rzutu wolnego.
W 46. minucie na murawie zameldowali się Harry Kane, Luis Diaz, Michael Olise i Joshua Kimmich. W 57. minucie Olise posłał asystę przy drugim golu Goretzki.
Następnie Dinkci nie wykorzystał okazji na skompletowanie dubletu. Ta sztuka udała się Zivzivadze, który po raz drugi pokonał Urbiga. Od 76. minuty Heidenheim prowadziło 3:2.
Goretzka polował na hat-tricka, ale w 79. minucie uderzył nad poprzeczką. W 87. minucie Jackson oddał niecelny strzał. W końcówce Jonas Fuhrenbach potrzebował pomocy medycznej, co przerwało grę na kilka minut.
W 100. minucie Ramaj pechowo skierował piłkę do własnej siatki. Spotkanie zakończyło się remisem 3:3.
O godzinie 15:30 rozpoczęło się też starcie Unionu Berlin z FC Koeln. Goście mogli objąć prowadzenie w 20. minucie, ale Said El Mala uderzył obok słupka. W 33. minucie ekipa z Kolonii otworzyła wynik. Z podania Luki Waldschmidta skorzystał Marius Bulter.
Do przerwy było 1:0 dla Jakuba Kamińskiego i spółki. Na początku drugiej odsłony obrońcy Unionu zatrzymali Polaka, który próbował rozegrać dwójkową akcję z El Malą. W 61. minucie było już 2:0 dla Koeln. Po podaniu Lunda do siatki trafił El Mala.
W 72. minucie Linton Maina zmienił Kamińskiego. Niedługo potem bramkę kontaktową dla Unionu zdobył Tom Rothe. W 89. minucie Livan Burcu doprowadził do remisu. Mecz zakończył się wynikiem 2:2.