Siemieniec podsumował głośną aferę. Oficjalne oświadczenie trenera Jagiellonii. "To był błąd"

Siemieniec podsumował głośną aferę. Oficjalne oświadczenie trenera Jagiellonii. "To był błąd"
Weronika Morciszek / pressfocus
Adrian Siemieniec zabrał głos w sprawie afery dotyczącej kontaktowania się arbitrami, które stanowi złamanie przepisów Konwencji Sędziowskiej PZPN. Szkoleniowiec podsumował obecny stan prawny, a także wyraził skruchę.
W połowie maja bieżącego roku Jagiellonia zremisowała z GKS-em Katowice (2:2). Tuż przed spotkaniem Adrian Siemieniec skontaktował się z sędzią asystentem, Arkadiuszem Kamilem Wójcikiem. Tematem rozmowy był arbiter główny wspomnianego meczu, Paweł Raczkowski.
Dalsza część tekstu pod wideo
WP Sportowe Fakty ujawniły, że trener obawiał się pokazania kartki zawodnikom zagrożonym zawieszeniem. Siemieniec, chcąc temu zapobiec, próbował dogadać się z Raczkowskim. Tym samym szkoleniowiec Jagiellonii złamał przepisy i 14 lipca ruszyło postępowanie. Sprawę analizuje też Komisja Ligi, o czym pisaliśmy TUTAJ.
W czwartek "Duma Podlasia" stanęła w obronie swojego opiekuna. Teraz głos zabrał główny zainteresowany, który wyraził skruchę. Przekazał również, że Komisja Dyscyplinarna nie rozpoczęła postępowania wobec niego.
- Chciałbym uporządkować fakty. Odbyło się spotkanie Komisji Dyscyplinarnej, zostałem na nią zaproszony. Miała charakter wyjaśniający, ale nie dyscyplinarny. Stawiłem się, złożyłem wyjaśnienia. Stan tej sytuacji, według mojej najlepszej wiedzy, jest taki, że nie toczy się żadne postępowanie dyscyplinarne, jeśli chodzi o mnie - oznajmił Siemieniec w rozmowie z Canal+Sport.
- Nie stwierdzono naruszeń przepisów PZPN. Jest też aspekt ludzki, refleksyjny. Chciałbym zacząć od siebie - mam świadomość, że wysyłanie tej wiadomości było niepotrzebne, był to błąd. Nie miałem żadnych złych intencji, ale sposób komunikacji był niepotrzebny. Mogę powiedzieć, że ta sytuacja mnie wiele nauczyła - dodał przed spotkaniem z Wisłą Kraków.
- W przyszłości więcej już tego nie zrobię. Chcę też podziękować przewodniczącemu Komisji Ligi Ekstraklasy, który zamieścił oficjalne oświadczenie, bo to było potrzebne - podsumował.
Jan - Piekutowski
Jan PiekutowskiDzisiaj · 20:37
Źródło: Canal+Sport

Przeczytaj również