Skandal na mundialu. Selekcjoner bez umowy, imprezy działaczy, zszokowani piłkarze
Reprezentacja Senegalu po szalonym meczu przegrała z Belgią w 1/16 finału mistrzostw świata. Romain Molina i Mansour Loum na łamach Sportnewsafrica.com ujawnili szokujące kulisy funkcjonowania kadry "Lwów Terangi" na tym turnieju.
Podopieczni Pape Thiawa rozpoczęli mundial od porażek z Francją i Norwegią. W ostatniej kolejce fazy grupowej rozbili Irak 5:0, dzięki czemu awansowali z trzeciego miejsca.
W 1/16 finału wicemistrzowie Afryki prowadzili z Belgią 2:0 do 85. minuty. Wtedy doszło do sensacyjnego zwrotu akcji. Bramki Romelu Lukaku i Youriego Tielemansa doprowadziły do dogrywki. W 125. minucie "Czerwone Diabły" zapewniły sobie awans. Tielemans wykorzystał rzut karny, który wprowadził Belgię do kolejnej fazy turnieju.
Po odpadnięciu atmosfera w Senegalu jest fatalna. Pape Gueye otwarcie przyznał, że rezygnuje z gry w kadrze, dopóki sztab trenerski się nie zmieni. O szczegółach pisaliśmy TUTAJ.
Romain Molina i Mansour Loum na łamach Sportnewsafrica.com opisali zaś, do jak wielu nieprawidłowości doszło w tej reprezentacji. Selekcjoner Pape Thiaw od lutego pracował bez podpisanej umowy. Federacja przez pięć miesięcy mu nie płaciła.
W trakcie MŚ sprawa zaczęła przebijać się do mediów. Trener miał podpisać nowy kontrakt dopiero na kilka godzin przed meczem grupowym z Norwegią.
- Na sześć godzin przed meczem trener pakował walizki. Czy można wyobrazić sobie przygotowania do ważnego meczu w takich warunkach? To nie było normalne środowisko pracy, nie przy takim braku zaufania ze strony działaczy - powiedziało źródło bliskie reprezentacji.
Abdoulaye Sow, sekretarz generalny senegalskiej federacji, ma być skonfliktowany z Thiawem. Działaczowi nie przeszkadzała za to delegacja, którą opisano jako zbyt liczną. Oficjele zabrali ze sobą na turniej mnóstwo bliskich, członków rodziny i znajomych.
- Butelki różnych trunków, prezenty, wieczory spędzone w towarzystwie kobiet - pierwsze dni delegacji w USA przypominały gigantyczną imprezę. Wszystko toczyło się na oczach piłkarzy, którzy byli zdumieni. Obsługa hotelu narzekała na pewne zachowania gości. Za to niektórzy zawodnicy wykorzystali sytuację i wymykali się np., aby zjeść fast foody - podano na łamach Sportnewsafrica.com.
Ujawniono też, że jeden z wiceprezesów związku zaprosił na treningi "twórców contentu". Piłkarze mieli być kompletnie zaskoczeni obecnością osób zupełnie niezwiązanych z piłką. Senegalczycy funkcjonowali w tak niecodziennych warunkach podczas najważniejszej piłkarskiej imprezy czterolecia.