Spiker Legii odpowiedział Królewskiemu. "Polecam lekarza. Niewiarygodne"

Spiker Legii odpowiedział Królewskiemu. "Polecam lekarza. Niewiarygodne"
Źródło: Rafał Oleksiewicz / PressFocus
Atmosfera między Legią Warszawa i Wisłą Kraków jest po niedzielnym meczu wyjątkowo napięta. Spiker "Wojskowych", Łukasz Jurkowski, odpowiedział na zarzuty Jarosława Królewskiego.
Niedzielny hit PKO BP Ekstraklasy odbył się bez udziału kibiców gości. Sektor dla przyjezdnych został przez Legię zamknięty do końca tego roku.
Dalsza część tekstu pod wideo
Jarosław Królewski zarzuca "Wojskowym" szereg uchybień. Sugeruje, że część z nich nie była pomyłką, ale celowym działaniem gospodarzy.
- Zapraszanie przez stację telewizyjną redaktorów serwisów informacyjnych Legii, pomijanie trudnych tematów na wizji, nieprawidłowy herb Wisły wyświetlany na telebimach czy przekręcanie (dostaliśmy mnóstwo wiadomości wczoraj na ten temat) przez spikera imion i nazwisk naszych zawodników (np. "Artur Rodado"), a nawet podawanie nazwisk w formie żeńskiej. Trudno oprzeć się wrażeniu, że przynajmniej część tych zachowań była celowa - napisał Królewski.
Teraz właścicielowi i prezesowi "Białej Gwiazdy" postanowił odpowiedzieć Łukasz Jurkowski. Spiker Legii zarzuca Królewskiemu kłamstwo i zapewnia, że poprawnie wyczytywał nazwiska zawodników Wisły.
- Przecież to jakieś totalne kłamstwo. Jakaś paranoja. W tym temacie zawsze jestem profesjonalny. Przed meczem dodatkowo konsultowałem wymowę nazwisk piłkarzy Wisły z rzecznikiem klubu. Zawsze to robię, jak nie mam pewności - napisał Jurkowski.
- Nie Artur, a przeczytałem ANHEL. Polecam lekarza. Tego od uszu. Niewiarygodne - skwitował obecny spiker Legii.

Przeczytaj również