Spore osiągnięcie Sancho. Kto by się spodziewał
Jadon Sancho ostatnich lat nie może zaliczyć do udanych. Mimo to trzeci sezon z rzędu zagra w finale jednego z europejskich pucharów.
Skrzydłowy nie ma czego szukać w Manchesterze United. W ostatnich latach tułał się po wypożyczeniach do innych klubów.
W żadnym z nich nie stał się gwiazdą drużyny. Nie został wykupiony przez Borussię Dortmund oraz Chelsea. Nie zostanie też w Aston Villi.
Podopieczni Unaia Emery'ego w czwartek awansowali do finału Ligi Europy. Wygrali aż 4:0 z Nottingham Forest. Sancho wszedł na boisko w 86. minucie.
Anglik będzie mógł zagrać w trzecim kolejnym meczu o europejski tytuł. Skompletował wyjątkowego hat-tricka.
W sezonie 2023/2024 w barwach Borussii grał w finale Ligi Mistrzów. Sezon później wraz z Chelsea walczył w finale Ligi Konferencji. Teraz z Aston Villą znalazł się w finale Ligi Europy.
Ogółem obecną kampanię trudno jednak uznać za udaną dla Sancho. Anglik zagrał w 37 meczach, ale jego bilans jest słabiutki - to tylko jeden gol i trzy asysty.