Stanął murem za Urbanem. "Jesteśmy europejskim średniakiem, popadamy w skrajności"
Reprezentacja Polski boryka się ze sporą liczbą problemów. Paweł Kryszałowicz w rozmowie z TVP Sport podkreślił, że Jan Urban nie zasłużył jednak na wiele głosów krytyki. Jego zdaniem problemem jest ogólny poziom naszych piłkarzy.
Tegoroczny mundial był pierwszą wielką imprezą od 2014 roku bez udziału Polski. Podopieczni Jana Urbana przegrali baraże ze Szwecją, a na przełomie maja i czerwca nie spisali się dobrze w sparingach z Ukrainą i Norwegią.
Początek Ligi Narodów też nie jest szczególnie udany. W pierwszej kolejce biało-czerwoni bezbramkowo zremisowali z Bośnią i Hercegowiną. W mediach łatwo znaleźć krytykę Urbana, natomiast Paweł Kryszałowicz stanął w obronie selekcjonera.
- Oceniam jego pracę pozytywnie. Przejął zespół w trudnym momencie i szybko udało mu się wywrzeć pozytywny wpływ na tej drużynie. Teraz próbuje wprowadzać do kadry nowych zawodników. Być może narażę się teraz części kibiców, ale musimy pogodzić się z faktem, że obecnie jesteśmy europejskim średniakiem, który powinien cieszyć się już z samego awansu na dużą imprezę. Dotychczasowe działania Urbana dają nadzieję na to, że wyciśnie z tej grupy tak dużo, jak tylko się da - powiedział Kryszałowicz na łamach TVP Sport.
- Co do krytyki, to wszyscy doskonale wiemy, jak łatwo popadamy w skrajności. Zdarzało nam się już zwolnić selekcjonera po awansie na mistrzostwa Europy, dlatego niewiele ruchów dotyczących tego stanowiska mogłoby mnie jeszcze zdziwić. W obecnej sytuacji byłoby to jednak bez sensu. Urban powinien poprowadzić kadrę w meczach Ligi Narodów, a następnie w kwalifikacjach do Euro 2028. Dopiero po tym cyklu eliminacyjnym będzie można rozliczyć jego pracę - kontynuował były reprezentant Polski.
Kryszałowicz jest zadowolony z tego, że w kadrze pojawiają się młodsi zawodnicy. W ostatnim meczu z Bośniakami swoje szanse wykorzystali Kacper Potulski i Wiktor Nowak.
- Trzeba docenić Jana Urbana za to, że rozsądnie wprowadza młodych graczy do zespołu. Nie ma co ukrywać, potrzebujemy dopływu świeżej krwi. Lepiej postawić na kogoś nowego, niż po raz kolejny dać szansę piłkarzowi, który nie wykorzystał poprzednich szans. Potulski zagrał bardzo poprawnie, Nowak wprowadził dużo ożywienia w poczynania zespołu po przerwie. Oby dalej zmierzało to w tym kierunku - dodał Kryszałowicz.
Polska szykuje się do wyjazdowego starcia ze Szwecją. Pierwszy gwizdek zabrzmi w poniedziałek o 20:45.