Stefan Savić nie przejmuje się sparingowym remisem Wisły Kraków. "Mamy jeszcze tydzień przygotowań"

Wisła Kraków w środowym sparingu jedynie zremisowała 2:2 z Zagłębiem Sosnowiec. Tym rezultatem nie przejmuje się jednak zbytnio piłkarz "Białej Gwiazdy", Stefan Savić.
Sparing z pierwszoligowcem przez długi czas układał się po myśli Wisły. Krakowianie prowadzili już 2:0. Ostatecznie padł remis, ale zdobywca jednej z bramek, Stefan Savić, nie uważa tego za zły prognostyk.
- Koniec końców rezultat nie był dla nas dobry, ale gry sparingowe są po to, by móc je później przeanalizować i poprawić pojawiające się mankamenty. Przed nami jeszcze tydzień, by dobrze i w pełni się przygotować, skupiając się na na najbliższym meczu ligowym, który zagramy 31 stycznia - powiedział Savić w rozmowie z oficjalną stroną klubu.
- To był niełatwy teren dla nas wszystkich. Będziemy teraz oglądać nagrania z tego meczu, analizując, co robimy źle, a co dobrze, które elementy musimy wziąć na tapet i poprawić. Tak jak mówiłem mamy jeszcze jeden tydzień przygotowań i go wykorzystamy - zapewnił.
- Cieszę się zawsze z każdej strzelonej bramki i z tego, że mogę przez to pomóc zespołowi. Myślę, że każdy byłby zadowolony z trafienia i z możliwości nabrania pewności siebie, którą zdobycie gola daje - dodał.
- Dużo i intensywnie trenujemy, każdy z nas się przygotowuje, a mamy jeszcze ostatnie dni na ciężką pracę i ta gotowość do startu ligi będzie jeszcze rosła. W środę byliśmy trochę zmęczeni, ale mamy jeszcze ten tydzień, by nabrać świeżości i być w pełni gotowości do powrotu ligi - zakończył.