Stępiński skrytykował kibiców Omonii. Zdradził, jaka była ich reakcja

Mariusz Stępiński skrytykował część kibiców Omonii Nikozja za skandaliczną oprawę, którą ci zaprezentowali podczas meczu z Legią Warszawa w Lidze Konferencji. Na kanale Meczyki zdradził, jakie reakcje wywołały jego słowa.
W sezonie 2024/2025 Legia Warszawa mierzyła się w Lidze Konferencji z Omonią Nikozja. Kibice cypryjskiego klubu podczas spotkania zaprezentowali oprawę z napisem: "Armia Czerwona wyzwoliła Warszawę".
Takie zachowanie spotkało się z krytyczną reakcją Cezarego Kuleszy, wielu polityków, ale także Stępińskiego, który wówczas był zawodnikiem klubu z Nikozji.
- To nie do końca jest obraz kibiców Omonii. Kilkaset niewyedukowanych osób nie decyduje o obliczu wszystkich. Słabo wyszło, tym bardziej, że w zespole jest dwóch polskich piłkarzy. Taki transparent nie powinien zostać wywieszony. Takie zachowania należy stanowczo potępić i trzeba o tym mówić. To nie jest coś normalnego - mówił wtedy polski napastnik w rozmowie z Goal.pl.
Krótko po tej wypowiedzi Stępiński został publicznie skrytykowany przez swój klub. Trafił też na ławkę rezerwowych. Okazuje się jednak, że po całym zamieszaniu cieszył się wsparciem większości kibiców Omonii.
- Wbrew pozorom miałem większy szacun. Kibice mnie przepraszali, pisali, że trzymali tę oprawę, ale nie wiedzieli, co na niej jest. Było z 200 wiadomości pozytywnych i ze trzy negatywne - wyjaśnił Stępiński.
- Mam duże wsparcie od kibiców Omonii, cieszę się tam dużą sympatią. Do dziś wysyłają mi wiadomości - dodał nowy napastnik Korony Kielce.
Oglądaj live ze zgrupowania Korony na kanale Meczyki:
