Stokowiec wygarnął klubom Ekstraklasy. "Przestaliśmy się rozwijać, wkradł się konformizm"

Piotr Stokowiec wygarnął klubom PKO BP Ekstraklasy. Stwierdził, że sensacje w Pucharze Polski powinny stanowić dla nich poważny sygnał ostrzegawczy.
Tegoroczna edycja Pucharu Polski przynosi sensację za sensacją. Z rozgrywek odpadło 14 z 18 klubów PKO BP Ekstraklasy. W grze pozostały Jagiellonia Białystok, Raków Częstochowa, Górnik Zabrze i Wisła Płock.
Pozostałe ekipy albo wykluczyły się wzajemnie, albo uznały wyższość niżej notowanych oponentów. Przyczyniła się do tego Polonia Warszawa. W czwartek podopieczni Piotra Stokowca wygrali z Koroną Kielce 2:1.
Może to zaskakiwać, gdyż sięgnięcie po trofeum zapewnia wzięcie udziału co najmniej w fazie ligowej Ligi Konferencji. Stokowiec stwierdził jednak, że perspektywa gry w Europie nie jest atrakcyjna dla ekip z elity.
- Wydaje mi się, że PKO BP Ekstraklasa się trochę rozpuściła, trochę wszystkim się zbyt dobrze żyje. Przestaliśmy się nieco rozwijać - powiedział w Kanale Sportowym.
- Wszyscy poklepujemy się po plecach, że fajny produkt, fajne opakowanie, wszystko jest fajnie sprzedawane. Wkradł się konformizm. Są fajne pieniążki, wszystkim jest dobrze, a tak naprawdę: czy nam ten czas trochę nie ucieka? Wydaje mi się, że się trochę rozleniwiliśmy, i to, co się dzieje w Pucharze Polski, może być sygnałem, że może jest zbyt dobrze i nie wykorzystujemy w pełni tego potencjału finansowego, organizacyjnego, który niesie za sobą PKO BP Ekstraklasa - dodał.
W następnych tygodniach Polonia zmierzy się z ŁKS-em Łódź, Wartą Poznań, Stalą Mielec i Odrą Opole. Później czekają ją starcia z Podbeskidziem Bielsko-Biała i Puszczą Niepołomice.