Stolarski przemówił po wygranej. "Kamień spadł z serc"
Mateusz Stolarski przemówił po wygranej Widzewa Łódź z Pogonią Szczecin. Pokusił się o użycie obrazowej metaforyki.
W sobotę w PKO BP Ekstraklasie doszło do niespodzianki. Widzew Łódź wygrał z Pogonią Szczecin 3:0 w starciu 14. kolejki rozgrywek. Do siatki trafiali Karol Świderski, Steve Kapuadi i Przemysław Wiśniewski.
Po ostatnim gwizdku na konferencji prasowej pojawili się Mateusz Stolarski oraz Oscar Garcia. Trener Widzewa pokusił się o użycie obrazowej metaforyki. Przekazał graczom, że muszą zachować koncentrację.
- Bardzo cieszymy się tą wygraną. Kamień spadł z serc w szatni. Wygrana jest ważna, jest nam lżej. Jednak jedna jaskółka wiosny nie czyni i musimy zachować spokój. Dużo pracy przed nami - ocenił.
- Musimy iść po kolejną wygraną na wyjeździe i zacząć bardziej regularnie punktować. Gracze bardzo chcieli wygrać na przełamanie, widziałem tę chęć na placu gry - dodał cytowany przez WP SportoweFakty.
Szkoleniowiec Pogoni był z kolei krytyczny dla graczy. Wymienił, co jego zdaniem się nie powiodło. Między słowami powiedział, że wzmocnienia w zimowym oknie transferowym mogą okazać się koniecznością.
- To starcie nie poszło w takim kierunku, w jakim chcieliśmy. Byliśmy źli z piłką, mieliśmy problem z wymienieniem 2-3 podań, słabo broniliśmy nasze pole karne. Do tego zabrakło instynktu "killera" - przyznał.
- Żeby tworzyć więcej sytuacji, brakuje nam pewnych profili w klubie, mimo że wcześniej potrafiliśmy strzelać gole. Teraz tego nam brakuje. Do tego poza skutecznością są niedostatki z tyłu - oznajmił.
Widzew zajmuje 13. pozycję w tabeli. Pogoń plasuje się na czwartej lokacie. Liderem jest Lech Poznań. Gonią go Górnik Zabrze i Legia Warszawa.